huj.kurwa.dupa.cipa
Polska!
Wróciłem jakiś miesiąc temu wcale nie chcąc się dzielić tymi doświadczeniami na blogu. Ogólnie, wyniki z matury były hujowe, wyjazd do Irlandii to największy bład tego roku, ale huj, jestem studentem UMCS i mnie się to podoba. Wyjebane mam na tych co mówią, że to zła uczelnia itp itd.
Dobra czemu więc piszę skoro nie napisałem słitaśnej notki, że dostałem się na studia? Bo siedzę wkurwiony i nie mam najmniejszej ochoty zasypiać (nawet jakbym próbował to i tak nic to nie da). Słucham ostrej muzyki i denerwuję się, że kolejny raz w pewnym miejscu albo coś zjebałem, albo przeoczyłem. Kurwa mać. Zapowiadały się takie miłe wakacje. To nie. Dziewczęta, pytanie do was. Czy jak chłopak którego praktycznie nie znacie a który was też praktycznie nie zna, zaczyna nagle z wami rozmawiać i wyraźnie chce się z wami zapoznać to myślicie sobie „o jak fajnie! on chce zostać moim kolegą!”? Nie no… To albo jesteście kurewsko naiwne i po prostu nie czaję bazy, albo ja jestem jakiś zjebany i powinienem pierdolnąć sobie w łeb…
Ok, koniec narzekania, troszkę mi ulżyło ale tak naprawdę i TAK MAM WAS W DUPIE. Całe szczęście, w poniedziałek będę miał okazję zatopić swoje smutki w morzu alkoholu wszelkiej maści. Pić, żygać, pić żygać i nic nie pamiętać. Jupi!!! Kolejny CozzFest na horyzoncie!
Jak tylko naprawię tą, *@)$_@(($* 2398304q98(*@)$, wtyczkę do wordpressa to wrzucę wam świeżutkie teledyski jakie moim zdaniem warto obejrzeć!
See Ya, do następnego!
.:(>
Skończył się czas wolności, czas rozpusty i totalnego wyalienowania z rzeczywistości. Tak, niestety, moja kochana rodzina powróciła. Aby było zabawniej to również nowy jej członek -> PIES. Mhm. Mam psa. Miesięczne szczenię póki co ale kto wie co wyrośnie z tego potem…
Na szczęście nie jest do końca tragicznie. Dom Szpaqa zamienił się w enklawę wolności, którą podkreśla PS2 i dwa dual shocki. Nocka z soul calibur, mmm…
KONIEC.!
„Przyczyna błądzenia istot żywych zasadza się na tym, iż sądzą one, że fałsz można odrzucić, a prawdę zgłębić. Wszelako kiedy zgłębiasz samego siebie, fałsz staje sie prawdą, i nie ma żadnej innej prawdy, którą należałoby zgłębiać.”
Koniec. Skończmy to wszystko. Skończmy tą farsę. Skończmy udawanie. Precz z fałszem i zakłamaniem! Precz z unikaniem odpowiedzialności! Precz ze wszystkim!!! W tym wszystkim i tak niema nic! Niema nic o co mógłbyś walczyć! Twoje ideały rozprysną się i tak, nieważne! Przyjaciele Cię wyśmieją! Twoja miłość Cię zdradzi! Może Bóg? Tak, znajdź mnie, ja Ciebie nie widzę.
Chciałbym to skończyć raz na zawsze.

