żryj!!!
Mam się teraz uczyć Ekonomii bo o 14:40 zaliczam przedmiot, ale jakoś tak przez to, że właśnie jem śniadanie to chodzę sobie jeszcze po różnych stronach. A jako, że jem kanapki z majonezem (a jakże) kieleckim, to też taką frazę wstukałem w google. I oto, ciekawy obrazek:

Na początku roku an zajęciach z wstępu mieliśmy nawet jakieś ćwiczonko o tym “jak identyfikujesz się z regionem”. Nie wiem czemu, wykładowca śmiał się na wzmiankę o majoneziku :(
A za oknem pada śnieg i świeci słońce, heja banana!

