Rap
Ostatnio (a właściwie jakiś czas temu) natknąłem się w sieci na ciekawą ikonografikę. Ciekawą bo traktującą o polskim hip-hopie. Myślę, że jak na streszczenie – zrobione świetnie. Zobaczcie:
Czytając o tym, przypomniałem sobie moje początki z rapem, powolne wchodzenie w temat i mimowolną fascynację bitami. Gdyby tak przypomnieć sobie co działo się w moim życiu w tych kluczowych dla Rapu momentach…
[Link do oryginału: http://klub.fm/blog/2012/01/historia-polski-rap/]
Folder hip-hop
Miałem ostatnio okazję spędzić noc w towarzystwie folderu nazwanego po prostu „hip-hop”. Była to magiczna przygoda. Przez lata słucha się tyle muzyki, z każdym miesiącem coś nowego. Kiedyś nie wyobrażałem sobie dnia bez KoRna w słuchawkach a teraz nie pamiętam kiedy ostatni raz go słyszałem. Razem z muzyką odchodzą wspomnienia, gdzieś tam są zakopane w szufladzie pod grubą warstwą wspomnień nowszych i bieżących spraw, nowych kawałków. I nagle błysk. Słyszę utwory, z którymi mam tyle wspomnień, których nie słyszałem może nawet i po 7 lat lub więcej, no kurwa, i obrazki przed oczami czasów kiedy było się dzieciakiem. Same dobre. Podwórko, osiedle. I mimo, że wtedy słuchałem innej muzyki, to te kawałki przyniosły mi najwięcej wspomnień, nie wiem czemu tak ale zostały gdzieś głęboko. To prezentuję, żeby nie było:
DKA – Jak by to było
O.S.T.R. – Ile jestem w stanie dać
Fenomen – Sensacje
WWO – Jeszcze będzie czas
Tede – Wyścig szczurów
Tede – Drin za drinem
Kaliber 44 – Film
Dj. 600V – Projekt jest w drodze
Nic.nowego
Leżę sobie na kanapie po calym dniu ktory wbrew pozorom styrał mnie niemiłosiernie. Nawet nie chce mi się z tej kanapy wstawać więc korzystam z dobrodziejstwa wifi w telefonie do publikacji tej notki.
Zdałem prawo jazdy i jeżdzę. Naprawde super sprawa. Szkoda tylko, że do matury czas liczę już w dniach i boję się jej prze kurewsko i w sumie sam nie robię z tym nic…
Dzisiaj prawdziwi przyjaciele pokazali ze sa. Nie inni tylko właśnie ci. Dziekuje.
I jakto OSTR rymuje w jednym ze swoich najnowszych kawałków: „Żyje jak miś panda, jem sram zasypiam…”!
