Nic.nowego
Leżę sobie na kanapie po calym dniu ktory wbrew pozorom styrał mnie niemiłosiernie. Nawet nie chce mi się z tej kanapy wstawać więc korzystam z dobrodziejstwa wifi w telefonie do publikacji tej notki.
Zdałem prawo jazdy i jeżdzę. Naprawde super sprawa. Szkoda tylko, że do matury czas liczę już w dniach i boję się jej prze kurewsko i w sumie sam nie robię z tym nic…
Dzisiaj prawdziwi przyjaciele pokazali ze sa. Nie inni tylko właśnie ci. Dziekuje.
I jakto OSTR rymuje w jednym ze swoich najnowszych kawałków: „Żyje jak miś panda, jem sram zasypiam…”!

