Było sporo śniegu. Było -15 stopni. Była prawdziwa zima. Ona poszła a przyszły święta. Dziś Wigilia.
Czuję ten nastrój, jest mi ciepło i dobrze, bo mogę te święta w całości spędzić w domu. Tak szczęśliwie, tak jak nie mogłem ani rok temu ani dwa lata temu. Wszystkim wam życzę, abyście też mieli takie święta, abyście je spędzili z rodziną bądź inną ukochaną osobą jeśli takową macie. Obdarujcie się prezentami, najedzcie świątecznych potraw, bądźcie dla siebie mili i fokule. Może nowy rok przyniesie jakieś dobre rzeczy. Oby.
To nie jest powrót. Bo zasadniczo nie ma do czego wracać. Galop, byle do przodu bo codzienności nie dają wytchnąć czy zatrzymać się na momencik. Obserwuję sobie, analizuję, zestawiam zdarzenia, wiesz, tak jak puzzle (kiedy ostatni raz układałeś puzzle?) dopasowuję różne elementy układanki. Czasem coś mi umknie, czasem nie pasuje w danym miejscu a czasami [...]
Nikt nie każe ci iść dalej. Można siedzieć i czekać na śmierć. Można całe życie siedzieć i czekać na śmierć. To też jest godne, jest honorowe, może być przyjemne, jeśli ktoś potrafi czerpać z tego przyjemność. Nikt nigdy nie powiedział, że tylko jak się idzie naprzód, to dopełnia się los człowieka. Można korzystać z chwili, [...]
Czwartkowy wypad na zachybie był inny niż zwykle. I kto wie czy nie był to już ostatni wypad w tym sezonie. Pogoda jaka jest – sami widzicie wyglądając za okno…
Przeziębiłem się. Środa to był dramat, czwartek też, dopiero wczoraj zaczęło jakoś przechodzić. Dlatego grillowanie i ognisko mogło się nie udać. Jak się potem okazało, ognisko [...]
Z całym swoim majestatem idzie jesień. Stojąc teraz przy ławce, patrząc w niebo czułem to w powietrzu doskonale. Bo wrześniowe, wczesnojesienne powietrze jest specyficzne. Letnie zapachy trawy, zbóż, kwiatów, zaczynają mieszać się z chłodem, wilgocią, dymem z ognisk. Lubię, kocham wręcz ten zapach mimo, że wieje mi w twarz nostalgią. Bo przecież jeszcze wczoraj w [...]
W różnych gazetkach czy czasopismach w wakacje były prezentowane zestawienia letnich hitów. Najlepszych mega max na wakacje. Teraz już blisko finiszu, sierpień kończy się lada dzień a tak naprawdę to sierpień właśnie zamyka okres wakacyjny ciepłego słonka, plaż piwka w plenerze czy skręta na łące… Dla mnienajpiękniejsze wakacyjne dni skończyły się z początkiem sierpnia… Ale [...]
No co... 2010/3/11 | 23:57:14 …przysnęło mi się trochę z tym moim “blogowaniem”. Zima przyszła, śnieg napierdalał, ja jak byłem smutnym panem wewnątrz duszy tak smutnym panem pozostałem bo moja pani o moja pani, nie ma mojej pani, i życie się kręci jak cukier przerabiany na watę w lato. Popsuły mi się słuchawki, ludzie o mnie zapominają, zacząłem czytywać poezję i oglądać ładne obrazki w kolorowej prasie, chyba od miesiąca próbuję się wybrać do fryzjera ale mi nie idzie bo nie mam swojego ulubionego, który by wiedział czy wiedziała pani jak mnie ostrzyc, tylko zawsze to tu to tam to poco mam iść jak tak naprawdę lubię moje długie włosy tylko mnie wkurzają jak trzeba je czesać, źle się ułożą a przecież ja mam jeszcze w miarę krótkie, o laski wam współczuję włosów do pasa, susz to codzień dobre sobie. Piję actimel mam dzięki niemu więcej 2x albo 3x albo 4x energii bo placebo działa jak procenty na wieczornej imprezie. Nie mogę już jeść pizzy bo mi się przejadła ale co ja innego mogę jeść, w KFC dzisiaj byłem to coś gówno straszne nie wiem jak ja to jadłem cały zeszły rok, popsuło się albo mają chore kurczaki; myślę o Hiszpanii właśnie bo ktoś złapał na to klimat, ale ogólnie to myślę o Afryce, 10000zł przyjmę na konto przelewem jako wsparcie w realizacji moich marzeń, szkoda, że nie umiem pracować bo bym zarobił, a może umiem tylko mi się nie chce przecież jestem leniwy jak nie mogę zacząć postanowionych sobie rzeczy, ale czy to, że czegoś nie mogę skończyć raz na zawsze to też oznaka lenia czy może tchórzostwa a może się nie da. Air – The Vagabong, polecam na dzisiaj. Dziękuję dobranoc. (0)
bo... 2010/1/29 | 00:37:49 …czasami zapominam o tym postanowieniu które wiele razy sobie ponawiałem i starałem wbić do głowy. I me myśli krążą po tematach dla mnie niedobrych i wspominam sobie, albo zastanawiam się, czy snuję wizję fantazji niemożliwej do zrealizowania i przecież ja to wiem. Tak długo… Cóż. (0)
Noszfak... 2010/1/15 | 13:41:00 …bo rzucasz palenie definitywnie rozstajesz się z nałogiem, idziesz sobie przez zimową lubelską uliczkę i właśnie rozmawiasz o tym ze znajomymi jakie to dobre jest nie palić bo się nie marnuje pieniążków a tu pach paczunia fajeczek leży pod klubem. No i se rzucasz… (1)