<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ŚwiatCozziego</title>
	<atom:link href="http://cozzie.vegepic.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cozzie.vegepic.net</link>
	<description>"Ludzi trzeba brać takimi, jacy są, a nie takimi, jacy być powinni" (Franz Schubert)</description>
	<lastBuildDate>Sat, 05 May 2012 23:08:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Redefinicja</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2012/05/redefinicja/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2012/05/redefinicja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 May 2012 23:08:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[Zwyczajne]]></category>
		<category><![CDATA[REDEFINICJA]]></category>
		<category><![CDATA[to ja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=798</guid>
		<description><![CDATA[Ramy, ramy, tkwimy w ramach. Większość ram narzuca nam społeczeństwo i sytuacje w których się znajdujemy. Jestem Europejczykiem, Polakiem, studentem &#8211; tych ram nie odrzucisz, są i już. Dalej inne, sytuacyjne, tu już decydujesz. Ludzie próbują narzucić Ci swoją ramę. Kobiety na ten przykład, Ty tutaj love love i nagle ramą w pysk &#8211; &#8222;zostańmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Ramy, ramy, tkwimy w ramach. Większość ram narzuca nam społeczeństwo i sytuacje w których się znajdujemy. Jestem Europejczykiem, Polakiem, studentem &#8211; tych ram nie odrzucisz, są i już. Dalej inne, sytuacyjne, tu już decydujesz. Ludzie próbują narzucić Ci swoją ramę. Kobiety na ten przykład, Ty tutaj love love i nagle ramą w pysk &#8211; &#8222;zostańmy przyjaciółmi&#8221;. Wkurwiające. Dlatego właśnie, trzeba narzucać swoje ramy. Najpierw samym sobie potem innym. Ale co samym sobie? Mam się zamykać w jakiejś ramce określonego zachowania kiedy przecież chcę być wolny jak ptak?</p>
	<p>Ah kurwa, nie pierdol. I tak sobie zarzucasz sam ramy &#8211; tego nie zrobię bo mi sumienie nie pozwala, tego nie zrobię bo sobie ktoś coś pomyśli. Myślisz o rzeczach w określony sposób. Wykonujesz czynności w określony sposób. Masz jakiś swój schemat. Pewnie wypracowywany latami. Może nawet myślisz sobie &#8222;przecież to mnie definiuje, to jakim człowiekiem jestem jest wypadkową moich myśli i mojego zachowania&#8221;. Racja. Niech będzie. Też tak myślę. Dochodzimy do sedna.</p>
	<p>REDEFINICJA. Przeczytaj mój poprzedni post. Ale pesymizm. Ale hujoza. Kurwa, istny człowiek problem. No. Właśnie. Taka rama. Rama człowieka porażki. Coś się nie udało to natychmiast dół. Brak motywacji. Niechęć. Apatia. Złe rozwiązania. Bagno i patologia. Czy to się może podobać? Komu?! NIKOMU! Dlatego zredefiniowałem ramy swojego myślenia.</p>
	<p>Nie wiem co było czynnikiem inicjującym. To był chyba proces, który zaczął się pewnego kwietniowego przedpołudnia kiedy chodziłem przez 21 minut z głową w chmurze i słuchałem rozważań na temat życia, napisanych przez pana, który mówił mi, że ogólnie bazuje na bajkach z Hawajów. Proste słowa. Prosty przekaz. Wtedy poprawiło mi to cały dzień, ale tylko dzień. Jednak. Zakotwiczyło się. Coś zostało. Potem zwyczajnie, potem majóweczka, a teraz&#8230; ENERGIA. Banalnie. Napompowałem się pozytywami i nie mówię tu o prozacu. Pomyślałem &#8211; to mogę. I to mogę. To zrobię. I to też. No dobra panie optymisto, a jak nie wyjdzie? &#8211; taka myśl, od razu, jak zwykle. Normalnie bym się jej przyczepił. Odrzuciłem. Odrzuciłem możliwość porażki definitywnie pozbywając się tej myśli z mojej głowy. Życie to wojna, walki i potyczki, może i dostanie się ten wpierdol jeszcze nie raz, ale koniec końców, my będziemy zwycięzcami całej tej wojny kiedy na starość wnuk zapyta &#8222;dziadku, a opowiesz mi bajkę?&#8221;.</p>
	<p>Zarzuciłem sobie nową ramę. Bardzo prostą. &#8222;Dzisiaj jest pięknie, jutro będzie jeszcze piękniej&#8221;. Twarda rama. Wykułem ją z 23 lat porażek. Żaden skurwiel i żadna kurwa nie da rady zdjąć ze mnie tej ramy. I choćby skały srały, obiecuję Ci to, obiecuję to sobie. Zobaczysz.</p>
	<p>REDEFINICJA OSOBOWOŚCI
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2012/05/redefinicja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wstań lewą nogą&#8230;</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2012/05/wstan-lewa-noga/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2012/05/wstan-lewa-noga/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 May 2012 12:10:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[gits]]></category>
		<category><![CDATA[majówka]]></category>
		<category><![CDATA[zachybie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=794</guid>
		<description><![CDATA[&#8230; niech spierdoli się cały dzień. Najpierw pobudka koło 5:30. Potem kolejna o 8:00. Potem znów o 10:00. Huj, że położyłem się spać o 4 rano kiedy już świtało, przecież wysypiałem się od początku tygodnia. No i chyba lewusek, nie ta noga powędrowała na podłogę, bo kiedy już się obudziłem nie czułem żadnych emocji w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>&#8230; niech spierdoli się cały dzień. Najpierw pobudka koło 5:30. Potem kolejna o 8:00. Potem znów o 10:00. Huj, że położyłem się spać o 4 rano kiedy już świtało, przecież wysypiałem się od początku tygodnia. No i chyba lewusek, nie ta noga powędrowała na podłogę, bo kiedy już się obudziłem nie czułem żadnych emocji w sobie. Oprócz wkurwienia. Które narasta. O małe rzeczy. I o duże rzeczy. O te na które mam wpływ w każdym procencie i o te na, które nie mam wpływu absolutnie żadnego.</p>
	<p>Agresja. Tyle agresji we mnie. Jakby odkręcić kurek mojej głowy to by się ładne pucharki tej nienawiści napełniły. Agresja ze słów, z myśli, z czynów. Czasem jakiś overflow i w bezsilności zaczynam bić pięściami w drzwi, twarde drewniane drzwi, kości bolą, palce bolą, ręce bolą a ja dalej chcę napierdalać bo wtedy mniej mnie głowa boli&#8230; Wczoraj? Dzisiaj? Dzisiaj. Zaraz przed snem, pewna myśl w głowie i wizualizacja pełna agresji. I marzę sobie, marzę, żeby wypierdolić jednej osobie w ryj, i bić i bić i bić aż opadnie z sił, aż zdechnie aż zniknie, aż niebyt pochłonie tą przeklętą duszę, która zabrała mi szczęście. Adrenalina płynie w żyłach tylko nie potrafię jej wykorzystać do dobrej pracy&#8230;</p>
	<p>Nie ma majówki w tym roku. To pierwszy taki rok. Nie ma majówki bo nie ma nikogo. Byłem na działce 3 dni i prawie sam i to też nie był odpoczynek. Gdyby mózg wypalał się od intensywnego myślenia to chyba popiołu z mojego byśmy nie zebrali. Jak odpocząć psychicznie, tak po prostu, kiedy tego wszystkiego się tak kurewsko dużo nazbierało. NO CO JEST KURWA. W ameryce przepisują prozac. Słońce w pigułce, jak słyszałem gdzieś gdzieś kiedyś. Kraj gdzie wszyscy łykają jakieś leki, gdzie statystycznie najwięcej ludzi umiera z przedawkowania, faszeruje swoich obywateli takim słońcem. No i chyba działa, ten eksperyment społeczny, nie damy im szczęśliwego życie bo byśmy se od koryta odjęli, to damy im złudne poczucie szczęścia w pigułce&#8230; Jakie to proste!</p>
	<p>GITS2 ostatnio (ostatnio czy kilka tygodni temu?) obejrzałem ponownie. Idea przeniesienia swojej osobowości do sieci, odcięcie od uczuć, bezpośrednie połączenie z nieograniczoną wiedzą&#8230; Czasem wydaje mi się to piękne, mimo, że to chyba odcięcie od człowieczeństwa.</p>
	<p>Ale czy to ja wybrałem, że zostałem człowiekiem?
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2012/05/wstan-lewa-noga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pobudka</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2012/03/pobudka-2/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2012/03/pobudka-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Mar 2012 08:18:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[lublin]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=782</guid>
		<description><![CDATA[Nie zaciągnąłem wczoraj żaluzji na noc. Dzisiaj rano chytrze wykorzystało to słońce, świecąc mocno promieniami w moją twarz i krzycząc &#8222;wstawaj, wstawaj, już czas!&#8221;. Pokręciłem się trochę z boku na bok, uchyliłem okno i wstałem. Nawet przez nie mytą od 2 lat szybę jak z pustostanu świat na zewnątrz jest ładny kiedy tak świeci. Kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Nie zaciągnąłem wczoraj żaluzji na noc. Dzisiaj rano chytrze wykorzystało to słońce, świecąc mocno promieniami w moją twarz i krzycząc &#8222;wstawaj, wstawaj, już czas!&#8221;. Pokręciłem się trochę z boku na bok, uchyliłem okno i wstałem. Nawet przez nie mytą od 2 lat szybę jak z pustostanu świat na zewnątrz jest ładny kiedy tak świeci. Kiedy budzi mnie nie budzik a właśnie promienie słońca na twarzy to aż chce się wstawać. Taki dobry poranek. Kawka, papieros, groovesalad i pierwsze newsy w internecie. I nagle okazuje się, że jest 8:23, godzina o której powinienem być pogrążony w głębokim jeszcze śnie&#8230;</p>
	<p>Komputer odmówił posłuszeństwa. Wczoraj, nastraszył mnie, że odszedł do elektronicznych zaświatów na dobre. Już drugi raz byłem święcie przekonany, że w dobie gównianego sprzętu, i mój asusik powiedział &#8222;basta, ja już się napracowałem&#8221;. Na szczęście nie, powstał z martwych. I chwała Bogu, bo ostatni backup zdjęć robiłem&#8230; Dawno. Byłoby szkoda, stracić bezpowrotnie tyle wspomnień uwięzionych w pikselach. Wszystko inne się odzyska, filmy, muzykę, kontakty. Może zacząć to wszystko wrzucać w chmurę? Teraz wszyscy wszystko przetwarzają online. Tylko gdzie ja to pomieszczę. Nawet serwer Vegepic nie wyrobi. Trzeba będzie się zastanowić.</p>
	<p>No właśnie, my, nasze pokolenie, mamy setki zdjęć, niektórzy tysiące. Z jednej imprezy przynosimy kilkadziesiąt. Potem wszystko na dysk, na płytkę, na fejsbuczka kilka, i zapominamy. Nasi rodzice &#8211; kilkadziesiąt pochowanych w jakimś pudełku bądź zakurzonym albumie zdjęć z całego okresu studiów. Wszystkie wspomnienia w głowie. Nie było sieci by kolekcjonować zdjęcia, by trzymać nagrane z wakacji filmy, zero internetowych pamiętników. Kilkadziesiąt lat życia, przeprowadzki, wielkie i mniejsze zmiany. Czas by wspomnienia pogubić. Część zostawić za sobą. Przefiltrować, tak by zostały te naprawdę ważne. Zastanawiam się jak nam się to uda, kiedy dostęp do tego co było kilka lat temu mamy od ręki. Możemy o niczym nie zapomnieć, bo wszystko możemy sobie przypomnieć. To chyba obniża poprzeczkę. Czy dalej musimy zrobić w swoim życiu coś wielkiego aby potem ktoś o nas wspomniał? Czy wystarczy nagrać swoje życie na dysku twardym, historię mnie, a potem kiedyś, może nasi potomkowie otworzą tą puszkę pandory, i będą wiedzieć wszystko o swoim pra-pra-pra dziadku? A może robimy to tylko dla siebie, a na skraju, zaraz przed podróżą w największe nieznane, każemy sobie zniszczyć to wszystko, skoro nas samych już nie będzie, a jedynym świadectwem naszego istnienia, jak przez setki lat wcześniej będą nasze czyny?</p>
	<p>Przyszła wiosna. Wychodzenie z marazmu po długiej zimo-jesieni uważam za otwarte.</p>
	<p>PS <a title="Soma.FM" href="http://somafm.com/groovesalad/" target="_blank">Posłuchaj</a>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2012/03/pobudka-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rap</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2012/02/rap/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2012/02/rap/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 12:00:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[hip-hop]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[ikonografika]]></category>
		<category><![CDATA[rap]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=778</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio (a właściwie jakiś czas temu) natknąłem się w sieci na ciekawą ikonografikę. Ciekawą bo traktującą o polskim hip-hopie. Myślę, że jak na streszczenie &#8211; zrobione świetnie. Zobaczcie: Czytając o tym, przypomniałem sobie moje początki z rapem, powolne wchodzenie w temat i mimowolną fascynację bitami. Gdyby tak przypomnieć sobie co działo się w moim życiu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Ostatnio (a właściwie jakiś czas temu) natknąłem się w sieci na ciekawą ikonografikę. Ciekawą bo traktującą o polskim hip-hopie. Myślę, że jak na streszczenie &#8211; zrobione świetnie. Zobaczcie:</p>
	<p><a href="http://vegepic.net/cozzie/wp-content/uploads/historia_polski_rap.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-779" title="Historia Polskiego Rapu - Ikonografika" src="http://vegepic.net/cozzie/wp-content/uploads/historia_polski_rap.jpg" alt="polski rap obrazek" width="920" height="8177" /></a></p>
	<p>Czytając o tym, przypomniałem sobie moje początki z rapem, powolne wchodzenie w temat i mimowolną fascynację bitami. Gdyby tak przypomnieć sobie co działo się w moim życiu w tych kluczowych dla Rapu momentach&#8230;</p>
	<p>[Link do oryginału: <a href="http://klub.fm/blog/2012/01/historia-polski-rap/">http://klub.fm/blog/2012/01/historia-polski-rap/</a>]
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2012/02/rap/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Totalbrainostalgiafuck.</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2011/12/totalbrainostalgiafuck/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2011/12/totalbrainostalgiafuck/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Dec 2011 00:45:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Okazyjne]]></category>
		<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[2011]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kielce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=774</guid>
		<description><![CDATA[Milion myśli. Tyle ich płynie przez głowę, a tylko na kilku zatrzymuję się na chwilę. Chwila, która trwa długo. Uderzyła nostalgia, strasznie i przeraźliwie. Czy to ten nowy timeline na fejsie, czy może okoliczności kilku ostatnich dni. Na pewno też. To ta ziemia to osiedle, taki klimat miejsca gdzie się wychowało gdzie każdy zakamarek jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Milion myśli. Tyle ich płynie przez głowę, a tylko na kilku zatrzymuję się na chwilę. Chwila, która trwa długo. Uderzyła nostalgia, strasznie i przeraźliwie. Czy to ten nowy timeline na fejsie, czy może okoliczności kilku ostatnich dni. Na pewno też. To ta ziemia to osiedle, taki klimat miejsca gdzie się wychowało gdzie każdy zakamarek jest Twój chociaż, trochę się zmieniło ale i tak tajemnicy nie ma. Najważniejsze lata okresu dorastania &#8211; to tu. Chociaż większość czasu spędzam gdzie indziej to tu najmilej się wraca, i zawsze będzie.</p>
	<p>Ale, dzisiaj wigilia 24 grudnia. Bez śniegu, deszcz. Anno Domini 2011. Za rok prognozują koniec świata. Spotkać się więc w 10 chłopa w ten pic na podwórku, zapalić kiepa i pogadać o życiu &#8211; to nasza wigilia. Nostalgicznie bo każdy niby się tam zmienił ale tak naprawdę to gówno nie zmiana bo jaki kto był taki pozostanie.</p>
	<p>A oba dni wcześniej, impreza na bogato co pokazuje jak latka lecą i możliwości ma się większe a i tak chodzi o to samo. Cieszyć się i nie przejmować. Jak zwykle.</p>
	<p>Gorzej z tym nie przejmowaniem się. Niby człowiek starszy, więcej rozumie, swoje przeżył, pouczył się na błędach swoich i cudzych a i tak wpada w taką samą pułapkę, dokonania błędnej oceny i złego wyboru. I się przejmuje.</p>
	<p>No bo jak się nie przejąć, kiedy kolejny raz z rzędu, zajebista dziewczyna, która wydaje Ci się wyjątkowa w każdym calu, robi coś, czego ni huja się nie spodziewałeś. Ergo, cały Twój plan na &#8222;w końcu fajną i zdrową relację z kimś extra&#8221; idzie w pizdu. Kminienie nad tym powoduje tylko więcej frustracji, obczajasz. Nad błędami się zastanawiasz, przyczynami a może jakieś fatum, kurwa, możliwe przecież.</p>
	<p>A tak naprawdę laska Cię po prostu wyrolowała&#8230;</p>
	<p>Który to już raz&#8230;?</p>
	<p>Niech spierdala.</p>
	<p>PS Jeżeli ten sylwester będzie taki gruby jak ostatnie dni, to czekałem na niego dobrych kilka lat.</p>
	<p>&nbsp;</p>
	<p>&nbsp;
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2011/12/totalbrainostalgiafuck/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coś na prawdę.</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2011/10/cos-na-prawde/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2011/10/cos-na-prawde/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Oct 2011 11:00:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>
		<category><![CDATA[Bruksela]]></category>
		<category><![CDATA[Brussel]]></category>
		<category><![CDATA[euro]]></category>
		<category><![CDATA[europa]]></category>
		<category><![CDATA[europarl]]></category>
		<category><![CDATA[Farage]]></category>
		<category><![CDATA[Nigel Farage]]></category>
		<category><![CDATA[parlament]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[ue]]></category>
		<category><![CDATA[unia europejska]]></category>
		<category><![CDATA[wykop]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=756</guid>
		<description><![CDATA[Mały prywatny sukces. W końcu coś z czego się ciesze, co sprawiło mi satysfakcję i dało niejako powód do dumy. Niepełny miesiąc po powrocie z Brukseli, odwlekając i odwlekając to w nieskończoność wreszcie zaprezentowałem światu mój amatorski wywiad z Nigelem Faragem. Zrobiłem go na szybko, stresując się trochę. Ale wyszedł, w moim odczuciu nawet nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Mały prywatny sukces. W końcu coś z czego się ciesze, co sprawiło mi satysfakcję i dało niejako powód do dumy. Niepełny miesiąc po powrocie z Brukseli, odwlekając i odwlekając to w nieskończoność wreszcie zaprezentowałem światu mój amatorski wywiad z Nigelem Faragem. Zrobiłem go na szybko, stresując się trochę. Ale wyszedł, w moim odczuciu nawet nie najgorzej. Dawaj panie go na Wykop, tam lubią Faraga! No, nie pomyliłem się. Nie to, żeby reakcja na wideo przerosła moje oczekiwania bo spodziewałem się podobnych wyników, ale&#8230; Ale się chwalę teraz! Siedziałem z Mizunim i patrzyliśmy przez pierwszą godzinę jak rosną wykopy, jak dobiło 300 i wskoczyło od razu na główną. A potem lawina wykopów i komentarzy.</p>
	<p><a href="http://www.wykop.pl/link/922685/nigel-farage-3-pytania-od-uzytkownika-wykopu/"><img class="aligncenter size-full wp-image-757" title="Mój wykop z wywiadem" src="http://vegepic.net/cozzie/wp-content/uploads/farage_wykop.jpg" alt="Nigel Farage na Wykop" width="600" height="193" /></a></p>
	<p>Wykopowiczom się spodobało, jeden z nich przerobił moje tłumaczenie na napisy do filmiku (wielkie thx!), wyszło super. Muszę popracować tylko nad angielskim, akcent kurwa!, ale ciężko kiedy głównym polem do rozmowy po angielsku jest mumble z kolegami z Litwy :D Przez 3 dni licznik na JuTube nabiłał odwiedziny i teraz solidnie już zwolnił. Ale mimo wszystko, bariera 20.000 odsłon została osiągnięta:</p>
	<p>&nbsp;</p>
	<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=P-KaEu5-T-o"><img class="aligncenter size-full wp-image-758" title="Na JuTube" src="http://vegepic.net/cozzie/wp-content/uploads/farage_youtube.jpg" alt="" width="600" height="193" /></a></p>
	<p>Teraz czekam na możliwość przeprowadzenia innego wywiadu, bardziej pr0 ;)</p>
	<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/P-KaEu5-T-o" frameborder="0" width="853" height="510"></iframe>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2011/10/cos-na-prawde/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zima w drodze</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2011/10/zima-w-drodze/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2011/10/zima-w-drodze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Oct 2011 17:20:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zwyczajne]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[jesień]]></category>
		<category><![CDATA[lublin]]></category>
		<category><![CDATA[Rubber]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=754</guid>
		<description><![CDATA[Brr. Wróciłem do Lublina. Raptem 2 tygodnie temu chodziłem po Brukseli w krótki rękawku i było mi gorąco, dzisiaj na dworze jest mi zimno w bluzie, kurtce i kapturze. Wypizd niebagatelny, widać, że zima szykuje się w tym roku do ostrego natarcia. Swoją drogą gdzieś czytałem, że w tym roku może zadziałać magia i w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Brr. Wróciłem do Lublina. Raptem 2 tygodnie temu chodziłem po Brukseli w krótki rękawku i było mi gorąco, dzisiaj na dworze jest mi zimno w bluzie, kurtce i kapturze. Wypizd niebagatelny, widać, że zima szykuje się w tym roku do ostrego natarcia. Swoją drogą gdzieś czytałem, że w tym roku może zadziałać magia i w grudniu będziemy mieli 20 stopni. To by była polewka.</p>
	<p>W samym Lublinie oczywiście nic się nie zmieniło. Korki te same, tak samo nie a gdzie parkować, jest kilka nowych autobusów i niby jeżdżą częściej ale jakoś nie mogę tego zauważyć. Wszędzie dookoła rotacja, ludzie pozmieniali swoje miejsca zamieszkania a ja nadal w tym samym miejscu. Jest dobrze chociaż w naszym super-highendowym apartamencie zaczynają się psuć proste rzeczy&#8230; Trzeba to będzie samemu wymienić bo właściciel mieszkania ma to najogólniej mówiąc w dupie. Trzeba żyć. Plan dobry jak na semestr zimowy także myślę, że jeśli tylko lenistwo mnie nie zabije to przetrwam ten semestr. Chociaż leń jest jak narazie silny &#8211; odrabia sobie za mało wypoczęte wakacje.</p>
	<p>Obejrzałem film. Absolutnie epicki. Polecam, warto.</p>
	<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/6G5pyFhmAqE" frameborder="0" width="853" height="510"></iframe>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2011/10/zima-w-drodze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Arabian Nights</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2011/09/arabian-nights/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2011/09/arabian-nights/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2011 16:51:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zwyczajne]]></category>
		<category><![CDATA[Bruksela]]></category>
		<category><![CDATA[Brusell]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[parlament]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=751</guid>
		<description><![CDATA[Bruksela. Miasto mniejsze od Warszawy, stolica Zjednoczonej Europy pełna nastawionych antyeuropejska reprezentantów kultury Islamu, pracujących na czarno biorących zasiłki, brudasów. Ok uogólniam. Codziennie rano przejeżdżam przez muzułmańską dzielnicę dlatego. Ogólnie wszystko tu jest fajnie skomunikowane, da się dojechać komunikacją gdzie się chce (współczuję kierowcom, mają przejebane jeździć w tych zastawionych samochodami uliczkach, stalowe nerwy, propsy). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Bruksela. Miasto mniejsze od Warszawy, stolica Zjednoczonej Europy pełna nastawionych antyeuropejska reprezentantów kultury Islamu, pracujących na czarno biorących zasiłki, brudasów. Ok uogólniam. Codziennie rano przejeżdżam przez muzułmańską dzielnicę dlatego. Ogólnie wszystko tu jest fajnie skomunikowane, da się dojechać komunikacją gdzie się chce (współczuję kierowcom, mają przejebane jeździć w tych zastawionych samochodami uliczkach, stalowe nerwy, propsy). Metro jest brudne ale fajne, tramwaje nowe i też fajne. Drogo, z polskiej perspektywy. I mogłoby to wszystko dłużej jeździć bo po 24 dostanie się gdziekolwiek jest utrudnione. Jest raczej spokojnie jeśli omija się wiadomo-jakie patologiczne dzielnice. Imprezy i zaplecze git dzieje się ogólnie na tyle by się pobawić w międzynarodowym towarzystwie. Zielono jest, aktualnie pogoda wybitnie letnia sprzyja siedzeniu w parku z piwkiem i jointem (full, legal więc polski chłopaczek nie musi bać się o radiowóz za rogiem). </p>
	<p>Odpoczywam po 5 dniach samotnego siedzenia w biurze. Niby nic, ale wiszenie na telefonie, sprawdzanie pisanie maili jest nudne i strasznie męczy. W tym tygodniu akurat wszytko w Strasburgu więc tutaj nic się nie dzieje. Parlament. Politycy, asystenci stażyści, konferencje, briefingi. Fajnie jest kiedy można sobie posłuchać popatrzeć, zjeść dobre żarcie w stołówce, zapalić papieroska z kawką w palarni gdzie wszystko jest max żółte (gdzie indziej nie można twardy zakaz, walka z nikotynizmem trwa na skalę europejską). Niedługo koniec, powoli trzeba myśleć nad ogarem. I miss you Lublin, zaczyna się kolejny rok, hah trzeba jeszcze zaliczyć stary, w sumie czuję się jakbym wracał bo dłużej byłem w rozjazdach niż w domu. I znów zaraz Lubelska zima.</p>
	<p>Zastanawiam się, jak ja będę bez Pringlesów w Polsce żył?!
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2011/09/arabian-nights/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tyle lat.</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2011/09/tyle-lat/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2011/09/tyle-lat/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Sep 2011 20:24:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Okazyjne]]></category>
		<category><![CDATA[Ameliówka]]></category>
		<category><![CDATA[harcerze]]></category>
		<category><![CDATA[kielce]]></category>
		<category><![CDATA[ślub]]></category>
		<category><![CDATA[Magda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=744</guid>
		<description><![CDATA[Od 22 lat żyję i jestem cząstką świata. Uczestniczę w wydarzeniach, obserwuję zmiany wszystkiego, niezmienność innych rzeczy. Lata lecą. Wesele siostry uświadomiło mnie jak to wszystko szybko zapierdala, zmienia się. Tyle ludzi przewinęło się już. Znajomi. 7 lat ich nie widziałem, a kojarzę jak dziś, tyle śmiesznych sytuacji, tyle różnych sytuacji z nimi związanymi związanymi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Od 22 lat żyję i jestem cząstką świata. Uczestniczę w wydarzeniach, obserwuję zmiany wszystkiego, niezmienność innych rzeczy. Lata lecą. Wesele siostry uświadomiło mnie jak to wszystko szybko zapierdala, zmienia się. Tyle ludzi przewinęło się już. Znajomi. 7 lat ich nie widziałem, a kojarzę jak dziś, tyle śmiesznych sytuacji, tyle różnych sytuacji z nimi związanymi związanymi ze mną. Tak jakby to było przed chwilą, za pstryknięciem palcem. Dni kiedy poznałem Czarną Ósemkę, jakiś wieczorny pokaz filmów gdzieś gdzieś nawet nie wiem gdzie to było, projektor czy kineskopowy telewizor podłączony, 15 lat na karku, karimata i śpiworek, obcy ludzie wtedy dla mnie znajomi siostry, próbuję poznać, jakieś harcerskie żarty których nie rozumiem, klimat w którym nie jestem jeszcze, jakieś dziewczyny, które moje wewnętrzne ja nakazuje mi poznać, potem kurs żeglarz jachtowy teoria w hufcu ZHP kilka miesięcy wieczorami zimno, rysujemy manewry co jacht, Perkoz, namioty wilgotno zimno cały dzień na Omedze, już was poznałem, już mi się to podoba, jakiś melanż, teraz tak o tym myślę i przypominam sobie jeszcze więcej szczegółów szczególików&#8230; Patrz, to było Bartek 7 lat temu, nie widziałeś kogoś tyle czasu. Smutek wpadł w móżdzek, nostalgia jak huj, tyle czasu zleciało, pierdoli się każdego dnia z tyloma niepotrzebnymi rzeczami, a potem siada się wieczorem i myśli, o każdej tej chwili, każdym momencie który BYŁ, nie powtórzysz tego, nie wrócisz do sytuacji, które były, tylko, żeby pamiętać jak to było zajebiście, jak kurwa bardzo było zajebiście.</p>
	<p>Taki impuls poszedł, impulsem było wesele, poprawiny, kilkanaście godzin spędzone z dala od codziennych, przyziemnych i często nudnych rzeczy. Jakiś czas temu moja wyobraźnia nie ogarnęłaby tematu siostry stojącej w białej sukni w kościele i składającej przysięgę, że będę zawsze i nie opuszczę. Za jakiś czas ktoś będzie patrzył na mnie mówiącego jakiejś kobiecie, że będę jej i kochał do końca świata. Sam spojrzę pewnie wtedy na siebie i znów pomyślę o wszystkich latach mojego życia, które były wcześniej, zaszklą mi się oczy i pomyślę, że to se ne vrati&#8230;</p>
	<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/o3hEYqIOfrU" frameborder="0" width="853" height="510"></iframe>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2011/09/tyle-lat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaraz Woodstock</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2011/08/zaraz-woodstock/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2011/08/zaraz-woodstock/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Aug 2011 12:43:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Okazyjne]]></category>
		<category><![CDATA[2011]]></category>
		<category><![CDATA[biba]]></category>
		<category><![CDATA[dzień pierwszy]]></category>
		<category><![CDATA[Kostrzyn]]></category>
		<category><![CDATA[woodstock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=739</guid>
		<description><![CDATA[Do oficjalnego rozpoczęcia XVII przystanku Woodstock pozostał jeden dzień. Jednak miasteczko festiwalowe tętni życiem już od 2 dni. To z jednej strony potwierdzenie przewidywań, że w tym roku ludzi będzie więcej, że będą też wcześniej, ale z drugiej strony zaskoczenie &#8211; jak to, już w poniedziałek tyle ludzi? Pierwszy dzień to była zabawa w obóz. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Do oficjalnego rozpoczęcia XVII przystanku Woodstock pozostał jeden dzień. Jednak miasteczko festiwalowe tętni życiem już od 2 dni. To z jednej strony potwierdzenie przewidywań, że w tym roku ludzi będzie więcej, że będą też wcześniej, ale z drugiej strony zaskoczenie &#8211; jak to, już w poniedziałek tyle ludzi?</p>
	<p>Pierwszy dzień to była zabawa w obóz. Znalezienie miejsca, ogrodzenie tego miejsca, postawienie namiotów, zapoznanie z sąsiadami. Prezentacja Wooda tym, którzy są tu po raz pierwszy. Każdy newcomer zawsze mówi to samo &#8211; o kurka, jak tu jest zajebiście.</p>
	<p>LIDL! To była chyba największa niespodzianka. Postawili Lidla, pełnowymiarowego, z dosłownie wszystkim co może być potrzebne na festiwalu. I ceny, normalne ceny lidlowe, 5 litrów wody za 1,5zł, lody za zeta, no amazing amazing. I płacenie kartą. Jak na zachodzie, powoli Woodstock się cywilizuje, i mimo, że pancury są wszechobecne i dalej sępią wszystko co się da, śmierdzą i wkurwiają wszystko na około, to Jurek ma dobre pomysły, i jeżeli dalej ten postęp w infrastrukturze będzie postępował to ten festiwal będzie jeszcze lepszy!</p>
	<p>Żetony&#8230; Zeszły rok był dobry, bo kolejek nie było ani do jedzenia ani do piwa. Nie wiem czemu tegoroczny sponsor główny, czyli Carlsberg ubzdurał sobie, że żetony na piwo to będzie dobry pomysł&#8230; Nie, nie jest bo kolejki tworzą się już teraz, a co dopiero gdy festiwal na dobre się rozpocznie.</p>
	<p>Większość osób przyjeżdzała tu chyba w strachu &#8211; w końcu mieliśmy lipcopad, pełen deszczu i zimna. Na szczęście Wood chyba przyciąga ładną pogodę &#8211; deszczu jeszcze nie było, dni są gorące, noce może troszkę mniej ale w niczym to  nie przeszkadza.</p>
	<p>Fazy. Fazy to inna historia. Na inną notkę.<a href="http://vegepic.net/cozzie/wp-content/uploads/DSCF9998.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-740" title="Organizacja" src="http://vegepic.net/cozzie/wp-content/uploads/DSCF9998.jpg" alt="" /></a></p>
	<p>edit.</p>
	<p>Około 18 zaczęło działać Radio Woodstock. Muzyka uderza, ale nagłośnienie ma 200.000 Wat mocy, więc niema się czemu dziwić.
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2011/08/zaraz-woodstock/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

