<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ŚwiatCozziego &#187; Prywatne</title>
	<atom:link href="http://cozzie.vegepic.net/category/prywatne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cozzie.vegepic.net</link>
	<description>"Ludzi trzeba brać takimi, jacy są, a nie takimi, jacy być powinni" (Franz Schubert)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 20 Jul 2010 21:45:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>SummerTime</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2010/07/summertime/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2010/07/summertime/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 09:12:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[ck]]></category>
		<category><![CDATA[koniec roku]]></category>
		<category><![CDATA[lato kurwo!]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=646</guid>
		<description><![CDATA[Miałem pisać jakiś czas temu. Że rok akademicki dobiegł końca, że wiele rzeczy przez ten czas sobie przemyślałem, że dojrzałem, że jest lepiej, itd. bla bla bla bla bla. Gówno. Niewiele się zmieniło. Ok, ten rok był sympatyczny bo zacząłem nowe studia, znacznie ciekawsze i mniej stresujące niż poprzednie. Rok był sympatyczny bo wszystko szło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Miałem pisać jakiś czas temu. Że rok akademicki dobiegł końca, że wiele rzeczy przez ten czas sobie przemyślałem, że dojrzałem, że jest lepiej, itd. bla bla bla bla bla. Gówno. Niewiele się zmieniło.</p>
	<p>Ok, ten rok był sympatyczny bo zacząłem nowe studia, znacznie ciekawsze i mniej stresujące niż poprzednie. Rok był sympatyczny bo wszystko szło też jak po maśle, zaliczenia itd. Źle i ciężko nie było. Ten rok był sympatyczny bo zdecydowanie więcej niż w zeszłym roku sympatycznych ludzi przewinęło się obok mnie. Co prawda byli też ludzie, których nie powinienem był poznać, zjebane chomiki zachowujące się jak gestapo, na których myśl ciśnie mi się na usta tylko &#8222;WTF?! ja pierdole&#8230;&#8221;. Co prawda miłość mnie nie odnalazła mimo, że sam czuję się zakochany (tu powinien być dłuższy wywód na ten temat&#8230; ale&#8230; nie, nie będzie, nie teraz). Co prawda nie znalazłem żadnej możliwości wzbogacenia się. W totka w tym roku ciągle nie wygrałem. Fail.</p>
	<p>Nie wiem co się dzieje. Czuję się wyalienowany. To chyba przez to, że jak tylko wróciłem do CK to czekała na mnie robota na działce. Taczki, łopata, 2 tony ziemi, trawa, grabie, podlewanie. No jest co robić. I mimo, że nie zapierdalam od rana do wieczora, to kiedy codziennie rano budzę się i myślę &#8222;kurwa, zaraz znowu na działkę&#8230;&#8221; to jakoś, no rozbity w huj jestem. Wracam do domu i nic mi się nie chce. Ale kończę, dzisiaj dokończę trawnik i tyle. Potem ojciec weźmie sobie urlop, zamieszka na działce i ja nie będę tam już potrzebny. UFFFFF&#8230;</p>
	<p>Żyję perspektywą Woodstocku. Bez kitu, zostało jeszcze do tej imprezy mniej więcej 3 tygodnie a ja tylko o tym myślę. Planuję jaki namiot sobie kupić, z kim jechać, co spakować, co zabrać, co będę robił. Tak to jest jak wcześniej nie robi się planów. Chciałbym też jeszcze jeden plan zrealizować ale nie wiem czy się uda &#8211; jak zwykle finanse. To smutne, że czasami marzenia są w huj proste a mimo to, żeby je zrealizować potrzebna jest kasa. Za dużo kasy. Nie wiem, może w sierpniu będę zbierał truskawki/banany/kokosy i zarobię. Nic nie wiem.</p>
	<p>Czekam tak sobie a dni płyną. Egzystencja, wegetacja, alienacja. Kurwa mać.
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2010/07/summertime/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>fikcja</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2010/06/fikcja/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2010/06/fikcja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 20:25:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[KOSMOS MYŚLI]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[syf kiła i mogiła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=641</guid>
		<description><![CDATA[58 godzin minęło. 58 godzin miało wystarczy. Niestety, 58 godzin temu byłem w hmsowej dupie i w takiej pozostałem. KUUUURWAAAAAA MAĆĆĆĆĆĆĆĆĆ!!! Gdybym potrafił być w 100% niezależny od nikogo i nie podatny na krytykę to byłby raj. Taki już jestem &#8211; większość rzeczy mam w dupie. Sam dla siebie nie muszę dużo. Nie mam dużych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>58 godzin minęło. 58 godzin miało wystarczy. Niestety, 58 godzin temu byłem w hmsowej dupie i w takiej pozostałem.</p>
	<p>KUUUURWAAAAAA MAĆĆĆĆĆĆĆĆĆ!!!</p>
	<p>Gdybym potrafił być w 100% niezależny od nikogo i nie podatny na krytykę to byłby raj. Taki już jestem &#8211; większość rzeczy mam w dupie. Sam dla siebie nie muszę dużo. Nie mam dużych wymagań. Mogę być taki jaki jestem i będzie mi z tym dobrze. Ale nie jestem sam. W około mnie pełno ludzi, ważnych i nie ważnych, takich których kocham i takich, którym nie wahałbym się strzelić w łeb. Nienawidzę tylko zawodzić innych. Boli mnie to, psychicznie czuję się jak dno. Ty tego nie widzisz a ja czuję się jakby całe moje ciało było nakłuwane szpilkami. I czasami nie potrafię. Nie potrafię zrobić wszystkiego tak żeby każdy był zadowolony. Nie potrafię nawet kiedy mi na tym cholernie zależy. Proszę Cię tylko czasami &#8211; daj mi się nie zawieść. Daj mi spróbować zrobić wszystko najlepiej jak potrafię, może tym razem się uda.</p>
	<p><em>&#8222;Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?&#8221;</em></p>
	<p>Jestem zależny od tylu rzeczy, które mnie otaczają. Jestem od kogoś zależny finansowo, emocjonalnie w coś zaangażowany, społecznie poprawny. Noszę moje przebranie człowieka bo tego wymaga ode mnie życie. Społeczeństwo. Zawsze chciałem gdzieś uciec, być na granicy tego co nazywamy istnieniem. Zawsze wydawało mi się, że moje ubranko jest niedopasowane. Nie to miejsce, nie ten czas, nie Ci ludzie, nie ta wiara, nie ta miłość. Marzę sobie by obudzić się w miejscu gdzie mógłbym ŻYĆ a nie dopasowywać się, być elementem jakieś układanki. Mam nadzieję, że dusza jest wieczna i kiedyś ta moja trafi w takie miejsce. A narazie&#8230; TU i TERAZ. Codziennie z poczuciem noszenia głupiego ubranka.
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2010/06/fikcja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najbiedniejszy rejon UE</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2010/06/najbiedniejszy-rejon-ue/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2010/06/najbiedniejszy-rejon-ue/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 18:18:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[MÓJ LUBLIN]]></category>
		<category><![CDATA[najbiedniejszy rejon UE]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=636</guid>
		<description><![CDATA[Dwa prania. Ręczniki majciochy i skarpety prześcieradełko. Koszulek zestaw i spodnie. Zapach słońca, płynu do płukania softener booster, wiatr z niewiem skąd. Tosty z pepperoni i serem salami, Ozona Cherry Snuff, Mirinda Orange, Route 66 Blue. Kawa z mlekiem. Dwie czy trzy? Spacer na chwilę gorąco mi. Boże terminy egzaminów ja pierdole. Nic to. Powoli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Dwa prania. Ręczniki majciochy i skarpety prześcieradełko. Koszulek zestaw i spodnie. Zapach słońca, płynu do płukania softener booster, wiatr z niewiem skąd. Tosty z pepperoni i serem salami, Ozona Cherry Snuff, Mirinda Orange, Route 66 Blue. Kawa z mlekiem. Dwie czy trzy? Spacer na chwilę gorąco mi. Boże terminy egzaminów ja pierdole. Nic to.</p>
	<p>Powoli 2 rok w mieście inspiracji się kończy. Jestem przyjezdny a traktuję to jak swoje. Dobrze mi tutaj. &#8222;Najbiedniejszy skrawek UE&#8221; zassał mnie. Ronda z dupy, dziury z asfaltem na drodze, dresy z wieniawy, ukraińskie papierosy z przemytu, smutni starzy ludzie, autobusy nie na bilety, tanie taxi, dobry temat, podróże małe i duże. Kurwa, jakbym się powtarzał, może akurat Tobie to opowiadałem? Chcę tu być teraz bo podoba mi się tu. Zawsze byłem smutny bez swojego miejsca. Wiadomo, życie to balet, a czasem nuta jest taka że nie wiadomo jak zatańczyć. Bywało z dupy. Nie rozpamiętuję, znudziło mi się bo huja to dawało. Mam myśl w głowie. Trzymam się bo mi sprawia taką radość, że się trzęsę. I tak wizualizuję i się śmieję. To wiara czyni cuda, wszystko może się udać. Odkąd jedyne co siedzi mi w głowie to pozytywne myśli to wszystko jest lepsze, lżejsze, łatwiejsze, pełniejsze, kolory są kolorowe, trawa zielona, niebo ma kolor różu i fioletu. A jak pewnego dnia pokażę Ci te wszystkie barwy &#8211; to dopiero będzie zajebisty happiness.
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2010/06/najbiedniejszy-rejon-ue/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sekret</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2010/05/sekret/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2010/05/sekret/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 22:12:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[sekret]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=632</guid>
		<description><![CDATA[Chcę. Tak naprawdę i wiem o tym. Chcę mieć piękną i zabawną dziewczynę, z którą każdy dzień będzie ciekawy, chcę z nią chodzić do teatru i kina, na kolacje do fajnej knajpki lub jeść pizzę na łóżku i oglądać śmieszne seriale, siedzieć na trawie i puszczać kaczki na jeziorze, puszczać bańki mydlane, spalić jointa i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Chcę. Tak naprawdę i wiem o tym. Chcę mieć piękną i zabawną dziewczynę, z którą każdy dzień będzie ciekawy, chcę z nią chodzić do teatru i kina, na kolacje do fajnej knajpki lub jeść pizzę na łóżku i oglądać śmieszne seriale, siedzieć na trawie i puszczać kaczki na jeziorze, puszczać bańki mydlane, spalić jointa i popływać w ciepłym morzu a potem wygrzewać się na piasku i chodzić po górach słyszeć tylko przyrodę; chcę czytać wielką literaturę studiować ciekawe rzeczy, poznać wielkie umysły i rozmawiać z nimi; chcę mieć pracę która będzie każdego dnia dawała mi satysfakcję i tyle pieniędzy żebym mógł oprócz zapewnienia sobie wszystkiego o czym tylko pomyślę mógł pomagać też innym. Chcę być mądrym w oczach innych ludzi, chcę jeździć niepospolitym samochodem, chcę na starość mieszkać we wspaniałym domu otoczonym piękną przyrodą ze swoją jedyną kobietą i piątką dzieci, chcę pisać książki aby moje imię zostało zapamiętane nawet kiedy ja zmęczony tym światem będę chciał udać w dalszą wędrówkę do innego świata już po śmierci.</p>
	<p>Chcę. Wierzę w to i widzę w tym siebie. Mam to w głowie.</p>
	<p>I tak jest. Tu i teraz.
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2010/05/sekret/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>dizapir</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2010/05/dizapir/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2010/05/dizapir/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 20:52:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[dupa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=630</guid>
		<description><![CDATA[19, 20, 21, 22&#8230; Która to już godzina. Bezcelowość niektórych tych minut mnie przeraża. Czasami jak siedzę na niewygodnym krześle przy dużym stole na którym stoi mój notbuk i klikam &#8222;Lubię TO&#8221; na fejsie przy kolejnym zdjęciu to tak mi się zdaję, że zapętlam się w wirtualu a gdzieś dookoła mnie ktoś popycha świat do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>19, 20, 21, 22&#8230; Która to już godzina. Bezcelowość niektórych tych minut mnie przeraża. Czasami jak siedzę na niewygodnym krześle przy dużym stole na którym stoi mój notbuk i klikam &#8222;Lubię TO&#8221; na fejsie przy kolejnym zdjęciu to tak mi się zdaję, że zapętlam się w wirtualu a gdzieś dookoła mnie ktoś popycha świat do przodu tak, że raz jak zerknę na prawo od monitora na okno to tam jest jasno potem szaro potem ciemno znowu jasno a ja nadal klikam &#8222;Lubię TO&#8221; a tam się wszystko kręci gdzieś gdzie mnie niema i jestem tylko biernym obserwatorem otaczającej mnie rzeczywistości.</p>
	<p>Kilka razy miałem takie myśli &#8211; gdybym umarł i miał wybór co potem to co bym chciał. Wyobrażałem sobie wtedy, że fruwam sobie i przyglądam się ludziom z góry albo stoję obok nich a oni mnie nie widzą i patrzę. Patrzę a świat przyśpiesza a mnie to nie dotyczy bo jestem obserwatorem. I widzę z bliska życie ludzi, życie którego nie mogę obserwować teraz bo nie stanę nagle przy kimś i nie będę patrzył co robi.</p>
	<p>To jest takie pragnienie DIZAPIR zniknąć, żeby nikt nie widział nikt nie słyszał nikt nie szukał nikt nic nie chciał. Pobyć w niebycie czyli nie być a potem pojawić się w nibylandii i tam posiedzieć chwilę pod palmą z kokosem.</p>
	<p>Wiesz, smutno mi bo kolejny raz mi nie wychodzi.
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2010/05/dizapir/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sons of Koop</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2010/04/sons-of-koop/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2010/04/sons-of-koop/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2010 10:22:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[kielce]]></category>
		<category><![CDATA[Koop]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=626</guid>
		<description><![CDATA[Mam ponad tydzień wolnego. Majówka rozpoczęła się w czwartek a skończy 3 maja. To nawet więcej niż tydzień czasu kiedy nie muszę nic. To nic wygląda tak jak każdy inny dzień &#8211; od dawna nie robię nic poza spełnianiem małych codziennych obowiązków. Przyjechałem do domu, siedzę w swoim pokoju, który właściwie nie zmienił się nic [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Mam ponad tydzień wolnego. Majówka rozpoczęła się w czwartek a skończy 3 maja. To nawet więcej niż tydzień czasu kiedy nie muszę nic. To nic wygląda tak jak każdy inny dzień &#8211; od dawna nie robię nic poza spełnianiem małych codziennych obowiązków.</p>
	<p>Przyjechałem do domu, siedzę w swoim pokoju, który właściwie nie zmienił się nic od liceum, od gimnazjum, od dawna, te same plakaty, te same zdjęcia i obrazy na ścianach, te same książki na półkach, płyty i kasety. Tutaj cofam się w czasie, do momentu gdzie zatrzymałem się emocjonalnie i mimo, że hop mam 2010 rok to jakoś nie widać żadnych znaczących kroków naprzód.</p>
	<p>Słucham pierwszej płyty Koop, niedawno ją znalazłem, melancholia po całości. Porządek robię w szufladach i szafkach, robię sobie stosik papierów które spalę w piątek na ognisku. Dużo tego, bo mam tendencję do składowania rzeczy. Znalazłem kartki od rodziny z pierwszej komunii, znalazłem życzenia z okazji bierzmowania. Znalazłem też listy (takie prawdziwe w kopertach ze znaczkiem), które kiedyś dostawałem od pewnych osób i którym to osobom sam listy wysyłałem. Stare walentynki, pocztówki z okazji świąt, zwykłe kartki papieru zapisane wspólnie z osobami, z którymi nie mam już żadnego kontaktu. Tak mi się przypomina, skrawek tekturki i wiele wspomnień. Odnoszę takie wrażenie, że może wtedy miałem jakieś bogatsze w emocje życie. Może więcej marzeń, albo po prostu niewiedza o tym co to będzie za kilka lat i wyobrażanie sobie. Teraz studiuję, siedzę godzinami przy komputerze, czasem wyjdę na bibę, pouczę się może troszkę, obczaję zdjęcia na facebooku, zrobię sobie kawkę, zapalę i tak dzień za dniem, można by rzec w samotności bo teraz już nie mam blisko siebie przyjaciół. Czas i odległość robi swoje.</p>
	<p>Wczoraj usłyszałem, że potrzebna mi baba żeby wydorośleć. W pełni się zgadzam! Bo widzisz, mam poważne problemy kiedy myślę o swojej przyszłości inaczej niż przez pryzmat różnych mrzonek. Myślę sobie &#8222;będzie fajnie, będzie dobrze, rób co masz robić nie podskoczysz wyżej dupy&#8221;. W praktyce wygląda to tak, że nie robię nic więcej ponad to co wymagane jest ode mnie, a najgorsze jest, że rzadko kiedy sam od siebie wymagam czegokolwiek. A skończyły się czasy kiedy ktoś będzie stał nademną i pokazywał mi te wszystkie możliwości jakie daje świat i życie. Tu trzeba samemu szukać tych wszystkich ścieżek i do bólu je eksploatować bo inaczej to przyszłość nie będzie równie kolorowa jak teledysk MGMT czy Justice tylko będzie szara, jak cały ten otaczający nas sovietmental. A tak jak zawsze sobie kolory zmieniam w zdjęciach żeby były bardziej pstrokate i przyjemniejsze w odbiorze tak samo powinienem zmieniać swoje życie.</p>
	<p>Walczę z samym sobą bo mało czasu zostało, żeby wyjść na prostą.</p>
	<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><br />
<param name="src" value="http://www.youtube.com/v/Qlw-V1nz1SA" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/Qlw-V1nz1SA"></embed></object>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2010/04/sons-of-koop/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>No co&#8230;</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2010/03/no-co/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2010/03/no-co/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 21:57:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[Zwyczajne]]></category>
		<category><![CDATA[jaTOja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=619</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;przysnęło mi się trochę z tym moim &#8222;blogowaniem&#8221;. Zima przyszła, śnieg napierdalał, ja jak byłem smutnym panem wewnątrz duszy tak smutnym panem pozostałem bo moja pani o moja pani, nie ma mojej pani, i życie się kręci jak cukier przerabiany na watę w lato. Popsuły mi się słuchawki, ludzie o mnie zapominają, zacząłem czytywać poezję [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[&#8230;przysnęło mi się trochę z tym moim &#8222;blogowaniem&#8221;. Zima przyszła, śnieg napierdalał, ja jak byłem smutnym panem wewnątrz duszy tak smutnym panem pozostałem bo moja pani o moja pani, nie ma mojej pani, i życie się kręci jak cukier przerabiany na watę w lato. Popsuły mi się słuchawki, ludzie o mnie zapominają, zacząłem czytywać poezję i oglądać ładne obrazki w kolorowej prasie, chyba od miesiąca próbuję się wybrać do fryzjera ale mi nie idzie bo nie mam swojego ulubionego, który by wiedział czy wiedziała pani jak mnie ostrzyc, tylko zawsze to tu to tam to poco mam iść jak tak naprawdę lubię moje długie włosy tylko mnie wkurzają jak trzeba je czesać, źle się ułożą a przecież ja mam jeszcze w miarę krótkie, o laski wam współczuję włosów do pasa, susz to codzień dobre sobie. Piję actimel mam dzięki niemu więcej 2x albo 3x albo 4x energii bo placebo działa jak procenty na wieczornej imprezie. Nie mogę już jeść pizzy bo mi się przejadła ale co ja innego mogę jeść, w KFC dzisiaj byłem to coś gówno straszne nie wiem jak ja to jadłem cały zeszły rok, popsuło się albo mają chore kurczaki; myślę o Hiszpanii właśnie bo ktoś złapał na to klimat, ale ogólnie to myślę o Afryce, 10000zł przyjmę na konto przelewem jako wsparcie w realizacji moich marzeń, szkoda, że nie umiem pracować bo bym zarobił, a może umiem tylko mi się nie chce przecież jestem leniwy jak nie mogę zacząć postanowionych sobie rzeczy, ale czy to, że czegoś nie mogę skończyć raz na zawsze to też oznaka lenia czy może tchórzostwa a może się nie da. Air &#8211; The Vagabong, polecam na dzisiaj. Dziękuję dobranoc.]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2010/03/no-co/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O tym dlaczego tego nie zrobił</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2010/03/o-tym-dlaczego-tego-nie-zrobil/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2010/03/o-tym-dlaczego-tego-nie-zrobil/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 21:39:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<category><![CDATA[ritabaum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=612</guid>
		<description><![CDATA[Samir wie że ma więcej niż jeden dobry powód by zniknąć więcej niż jeden (Widzi pan, ja wiem że chodniki depczą ludzi chodniki biegają po ludziach pod chodnikami również dzisiaj jest ludzkie serce a my słyszymy tylko ptaki) Samir ma więcej niż jeden powód by zniknąć ale tylko jeden dobry powód ma Samir by stać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Samir wie że ma więcej niż jeden<br />
dobry powód by zniknąć więcej niż jeden</p>
	<p><em>(Widzi pan,<br />
ja wiem że chodniki depczą ludzi<br />
chodniki biegają po ludziach<br />
pod chodnikami również dzisiaj<br />
jest ludzkie serce a my słyszymy tylko ptaki)</em><br />
Samir ma więcej niż<br />
jeden powód by zniknąć ale<br />
tylko jeden dobry powód ma Samir<br />
by stać się upadłym poćwiartowanym bogiem<br />
by stać się z bogiem by stać się bogiem<br />
wąskich uliczek między wieżowcami<br />
bo Samir trzyma pod językiem gorzką pigułkę<br />
na miliony poćwiartowanych serc.</p>
	<p><em>(Powtarzam panu, ja<br />
nie czuję ciała<br />
nie czuję nic ciałem<br />
czy widzi pan moje ciało, jeśli pan widzi,<br />
to przecież musi pan wiedzieć musi pan wiedzieć<br />
że nic nim nie czuję, więc<br />
rozpłatajmy ciało! Na diabła takie lekkie.<br />
Nie wziąłem, mam ją po językiem.)</em></p>
	<p>A jednak Samir chce stać się tak bardzo chce stać się<br />
ciałem nareszcie stać się ciałem poczuć wnętrzem<br />
swoim wnętrzem miasto do którego nigdy nie przynależał<br />
ciałem, tylko ciałem bo umysł jest kurwą<br />
ona umysłem wciąż się przechadza i zbiera z podłogi roztańczone rękawy<br />
ona wciąż zbiera z podłogi ubrania i jak możesz się śmiać<br />
to wcale nie jest śmieszne i wstań szybko czyż nie słyszysz dzwonka<br />
wiem ona też się ona też się uśmiechała gdy zbierała<br />
gdy zbierała z podłogi wątłe zarysy kończyn w różnych kolorach<br />
pod niewiarygodnymi kątami w niewiarygodnych stertach różnokolorowe części<br />
ubrania zbierała.</p>
	<p><em>(Widzi pan, nie czuję nienawiści do świata ja tylko nienawidzę wspomnień<br />
po których się ona przechadza a mnie nie widzi<br />
i chciałbym dlatego chciałbym wciągnąć ją między ulice między ulice których<br />
nienawidzę<br />
żeby pozbierała mnie między ulicami i uśmiechem i pośpiesznie<br />
bo jeśli, proszę pana, jeśli będę wszędzie&#8230; jeśli będę wszędzie<br />
to czy pozbiera mnie z uśmiechem?)</em></p>
	<p>Ale wciąż jeszcze<br />
wciąż jeszcze cień Samira wysoki cień Samira wrasta w niebo<br />
wrasta jak statua jak pomnik nieporuszenia nieżycia niewidzialnego<br />
jak ciało przyciężkie dla wspomnień<br />
jak umysł przejrzały dla ciała.</p>
	<p><strong>Dijala Hasanbegović, przełożyła Agnieszka Łasek</strong>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2010/03/o-tym-dlaczego-tego-nie-zrobil/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>iPo</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2010/02/ipo/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2010/02/ipo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Feb 2010 09:21:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[biba]]></category>
		<category><![CDATA[lublin]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=610</guid>
		<description><![CDATA[no i skonczylismy cieszyc sie ze skonczonej sesji. poranek przywital nas sloncem i piosenka. posluchajcie:]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>no i skonczylismy cieszyc sie ze skonczonej sesji. poranek przywital nas sloncem i piosenka. posluchajcie:</p>
	<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><br />
<param name="src" value="http://www.youtube.com/v/SFgcl78fNMk" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/SFgcl78fNMk"></embed></object>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2010/02/ipo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przykazanie</title>
		<link>http://cozzie.vegepic.net/2009/09/przykazanie/</link>
		<comments>http://cozzie.vegepic.net/2009/09/przykazanie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2009 09:23:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cozzie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[Teledyski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cozzie.vegepic.net/?p=566</guid>
		<description><![CDATA[Nikt nie każe ci iść dalej. Można siedzieć i czekać na śmierć. Można całe życie siedzieć i czekać na śmierć. To też jest godne, jest honorowe, może być przyjemne, jeśli ktoś potrafi czerpać z tego przyjemność. Nikt nigdy nie powiedział, że tylko jak się idzie naprzód, to dopełnia się los człowieka. Można korzystać z chwili, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<blockquote><p>Nikt nie każe ci iść dalej. Można siedzieć i czekać na śmierć. Można całe życie siedzieć i czekać na śmierć. To też jest godne, jest honorowe, może być przyjemne, jeśli ktoś potrafi czerpać z tego przyjemność. Nikt nigdy nie powiedział, że tylko jak się idzie naprzód, to dopełnia się los człowieka. Można korzystać z chwili, można sobie popijać winko czy wódkę. Można tak siedzieć. Można tak siedzieć aż do śmierci&#8230; i nikt nie ma prawa zarzucić komukolwiek, że robi źle, że to nie tak, że powinien robić inaczej. To nie jest niczyja sprawa. Można siedzieć na trotuarze i czekać. Wszystko w porządku. Wszystko w najlepszym porządku. Robisz dobrze, robisz jak chcesz, robisz, co chcesz. Bo nie ma idealnej recepty na życie. Każda recepta jest dobra. Każdy może robić, co chce i nie będzie żadnych pretensji. Każdy jednak&#8230; każdy może wstać i ruszyć dalej. Można siedzieć i czekać, co przyniesie los, można też pójść za najbliższy róg i zobaczyć, czy tam jest coś ciekawego. Każdy może ruszyć dalej i w tym wypadku również nikt nie może mieć żadnych pretensji&#8230;</p>
	<p>Wirus, Wielki Kłamca</p>
	<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><br />
<param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ETwcL8G14LY" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/ETwcL8G14LY"></embed></object></p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cozzie.vegepic.net/2009/09/przykazanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
