„Ludzi trzeba brać takimi, jacy są, a nie takimi, jacy być powinni” (Franz Schubert)

Miniblog

Warriors Dance

Huj, dawno nie byłem tak wykurwiście zadowolony jak w tej chwili. Jebać, że Lublin, jebać, że zablokowali mi konto na Digu przez jakiegoś podstarzałego fraglesa. Jestem na dziennych. I to się liczy.

Mouse mouse mouse

Kupiłem sobie nową myszkę. Stara niestety nie wytrzymała dwóch lat intensywnej pracy. A szkoda bo byłem już przyzwyczajony do jej szybkiego trybu pracy.  Ale nowa mimo, że nie taka zajebista w działaniu to śliczna.

Tylko wyjebać

No cóż, konta na naszej-klasie i gronie zostały w tym momencie przezemnie usunięte. To początek akcji leczenia mojego uzależnienia od komputera i internetu. Na początek na odstrzał idą wszelkiej maści serwisy społecznościowe, ogólnie wszystko to co sprawiało, że siedzenie przy kompie trwało u mnie długiee godziny.

Stare dobre czasy.

„Hipisi w piwnicy u Cartmana”. Tak… Dokładnie tak wyglądaliśmy wczoraj w nocy. To był jeden z najlepszych wieczorów od dawna, totalne oderwanie od rzeczywistości ze starymi przyjaciółmi. A wszystko w rytmie… „Slums/Massive Attack” :P Teraz powrót do Lublina… I czekanie na powtórkę!

Eurowybory

Obywatelski obowiązek spełniony – głos w wyborach oddany. Mam nadzieję, że frekwencja będzie duża chociaż znając życie i nasze społeczeństo pewnie jest to nikła nadzieja. Ale może… Oby tylko zostali wybrani odpowiedni ludzie a nie ktoś pokroju starego Giertycha… Jeśli jeszcze nie głosowałeś a masz możliwość – idź! Chociażby dla samej frekwencji.

Relapse

Nowy Eminem jest w cipkę. Doktryny, passed!

Pobudka

Obudziłem się wyjrzałem za okno na szkołę świeci słońce… Chcę znów mieć 15 lat, niczym się nie martwić i być najszcześliwszym chłopakiem na ziemi. Tak chcę  a jak nie, to wszystko w pizdu…

Kult

Mam nadzieje, że nikt z postronnych nie miał aparatu kiedy biegłem nago przez Lublin. Ogólnie nie pamiętam jakie KULT grał na koncercie piosenki, taram się nie pamiętać złego miejsca gdzie wszyscy szli się odlać, pamiętam bieg przez ulice, wchodzenie na dach przystanku autobusowego, miłych policjantów którzy nic nie zrobili biegnącemu nago studentowi, ogólnie było grubo ah dobrze, że nie muiałem iść teraz na proektorium. Dobranoc

Jebać to.

Próbuję mówić sobie, że wszystko jest ok kiedy nie jest. Uczucia – nie rozumiem, kurwa mać ja pierdole huj. To jest zjebane. I jeszcze codziennie te boty wpierdajalą mi się na strone dokurwiając mi komentarze, które muszę kasować. Za spam powinna być kara śmierci. Za wkurwianie innych czymś tak kurewsko bezsensownym. Idę spać, mam dość, sam na sam bla bla bla cztery ściany o herbatka, tak dziękuję mamo, ok pouczę się. Kulturalny miły młody człowiek z potencjałem intelektualnym. To ja. Dziękuję, pozdrawiam.

Jebane Google

Ze strony zniknęły reklamy google. No cóż, niestety okazało się, że firma ta jest ze swoimi reklamami nieuczciwa tak samo jak wszystkie inne. Pora porzucić wszystko co z Google związane. ahoj.

Wycieczka.

Trwa mój mały trip do Warszawy. Jest spoko i miło, troche alkoholowo. Wczoraj lubelski JuniorStress grał w jakiejś knajpie, było fajnie, najfajniej spotkać Liroya i uścisnąć mu dłoń. Szerszy opis wkrótce jak będzie mi się chciało :P

jingle jangle

A czasem sobie puszczę piosenkę taką jaką lubię o o tak jak tą i usiądę w fotelu, który otuli mnie jak jakieś wielkie ramiona, a ja będę sobą chłonął muzykę i powietrze, marząc o krainach idyllycznych, które tak chciałbym żeby były. A potem zastanawiam się nad tym i się uśmiecham wiedząc, że jedną z tych krain jest ten fotel dymem otulony.

non liquet

Jak nie śpię w nocy tak jak teraz to złe myśli, i ta pustka, pustka duchowa, że w całą tą podróż jak narazie sam. A proste rzeczy nie wychodzą tak jak powinny wychodzić. Chciałbym spać, nie powinienem spać. Tyle zjebanych spraw, poco dokładać więcej?

tościk

Nie mam siły na nic, zrobiłem sobie dobrego tościka z szyneczką i serkiem i mi lepiej.