Miniblog | ŚwiatCozziego

“Ludzi trzeba brać takimi, jacy są, a nie takimi, jacy być powinni” (Franz Schubert)



Miniblog

No co…

…przysnęło mi się trochę z tym moim “blogowaniem”. Zima przyszła, śnieg napierdalał, ja jak byłem smutnym panem wewnątrz duszy tak smutnym panem pozostałem bo moja pani o moja pani, nie ma mojej pani, i życie się kręci jak cukier przerabiany na watę w lato. Popsuły mi się słuchawki, ludzie o mnie zapominają, zacząłem czytywać poezję i oglądać ładne obrazki w kolorowej prasie, chyba od miesiąca próbuję się wybrać do fryzjera ale mi nie idzie bo nie mam swojego ulubionego, który by wiedział czy wiedziała pani jak mnie ostrzyc, tylko zawsze to tu to tam to poco mam iść jak tak naprawdę lubię moje długie włosy tylko mnie wkurzają jak trzeba je czesać, źle się ułożą a przecież ja mam jeszcze w miarę krótkie, o laski wam współczuję włosów do pasa, susz to codzień dobre sobie. Piję actimel mam dzięki niemu więcej 2x albo 3x albo 4x energii bo placebo działa jak procenty na wieczornej imprezie. Nie mogę już jeść pizzy bo mi się przejadła ale co ja innego mogę jeść, w KFC dzisiaj byłem to coś gówno straszne nie wiem jak ja to jadłem cały zeszły rok, popsuło się albo mają chore kurczaki; myślę o Hiszpanii właśnie bo ktoś złapał na to klimat, ale ogólnie to myślę o Afryce, 10000zł przyjmę na konto przelewem jako wsparcie w realizacji moich marzeń, szkoda, że nie umiem pracować bo bym zarobił, a może umiem tylko mi się nie chce przecież jestem leniwy jak nie mogę zacząć postanowionych sobie rzeczy, ale czy to, że czegoś nie mogę skończyć raz na zawsze to też oznaka lenia czy może tchórzostwa a może się nie da. Air – The Vagabong, polecam na dzisiaj. Dziękuję dobranoc.

bo…

…czasami zapominam o tym postanowieniu które wiele razy sobie ponawiałem i starałem wbić do głowy. I me myśli krążą po tematach dla mnie niedobrych i wspominam sobie, albo zastanawiam się, czy snuję wizję fantazji niemożliwej do zrealizowania i przecież ja to wiem. Tak długo… Cóż.

Noszfak…

…bo rzucasz palenie definitywnie rozstajesz się z nałogiem, idziesz sobie przez zimową lubelską uliczkę i właśnie rozmawiasz o tym ze znajomymi jakie to dobre jest nie palić bo się nie marnuje pieniążków a tu pach paczunia fajeczek leży pod klubem. No i se rzucasz…

Picze…

… mnie ostatnio drażnią. W wieloraki sposób. Więc laski – ogarnijcie się bez kitu.

ohocoto

Próbuję wrócić do pisania. Nie tylko tu, jest jeszcze parę miejsc o których nie wiesz. Nie licz, że od razu będę w dobrej formie. Wyjałowiłem się. Ale też nazbierało się. Nie licz, też, że ŚwiatC będzie tu cały czas. Może znowu zniknę. Ale jeśli nie chcesz się we mnie zagłębić, to już nie wchodź tu więcej.

Wkurw

Jeśli jest jakaś instytucja mająca głęboko w piździe czas młodych ludzi to z pewnością jest to każda uczelnia wyższa. Jak do kurwy nędzy wydział może nosić miano “Wydziału Prawa i ADMINISTRACJI” kiedy lepszą administrację mieli starożytni Rzymianie? 100 lat za murzynami jesteśmy, ten kraj to jest zaścianek, moja uczelnia to relikt PRLu, syf, traktowanie studenta jak gówna. Bądź mądry, kształć się, tylko poco? Poco jak większość społeczeństwa to zwykłe CHAMY i prostaki co rzygać się chce jak się na nich patrzy, a nie daj Bóg słuchać bo wtedy wychodzi ten nasz ukryty POLSKI antysemityzm (tak, tak wszystko żydki dziadku jebany pewnie nawet to, że zboża w tym roku mało wyrosło!) i inna nietolerancja. Pewnie, że najłatwiej mi krytykować, nic nie robić, “ile Ty dajesz społeczeństwu, że śmiesz mówić o nim źle?!”. Śmiem. Mam czelność. Bo mam dosyć. Iść pod prąd użerać się z przyziemnymi problemami kiedy oprócz tego mam problem z samym sobą. No i oczywiście robić dobrą minę, że wszystko kurwa jest w porządku, że jest pięknie, że się cieszę, że mi pasuje jak jest. A jebać to. Nikt mnie nie kocha, ja nie muszę kochać świata.

Pilnie

Potrzebuję noclegu w Lublinie z 8 na 9 września.

raz, dwa, trzy…

… nie mam siły. Przygnębiony. Ciężko mi.

kurwa…

żeby mi brakowało powodów do denerwowania się to jeszcze ktoś musi mi dosrać swoje 3 grosze. Ja pierdole, co za hujowy sierpień to rzygać się chce…

Sen

Czemu piękny i abstrakcyjny sen musiał się skończyć… I czemu jeżeli coś mi się śni (a zdaża się to rzadko) to są to rzeczy maksymalnie miłe, takie jakie chciałbym aby to nie były sny? Rozpacz… Kawa.

Stats

Spojrzałem sobie na statystyki bloga. Cóż, wcale nie podoba mi się to jakie notki są najczęściej odwiedzane:P Z drugiej strony to ciekawe, że blog ten w ogóle jest odwiedzany… To dobrze, fajnie, że ktoś czyta w ogóle moje wypociny. Z drugiej strony reklam google już niema więc… Trzeba będzie chyba jakoś podsumować ten czas ile już blog istnieje. Tak, tak. Zbieranie materiału na dłuższy wpis :)

prosto w twarz

Okno niebo jeden papieros końcówka piwa OK Cowboy drugi papieros miś gumiś książka trahison. Mój wieczór.

Inteligentnie…

… czytam książki. “Miłość, Wojna, Rewolucja” Edwina Bendyka. Jako przyszły socjolog powinienem. Ciężka ale arcyciekawa lektura.

WOODSTOCK

Wróciłem, właśnie się wykompałem pierwszy raz od 4 dni. Było zajebiście, no kurwa mać nie opisze się tego lekko. Coś się zmieniło, napewno na lepsze. Zdam relację, a jakże ale jak dojdę do siebie czyli pewnie za parę dni. Rozkurw. Kostrzyn, do zobaczenia za rok!

Wakacje

Przelewy porobione, w pokoju posprzątane, śniadanie zjedzone, no można pojechać na Zachybie. Za dwa dni jak wrócę mam nadzieję dodać notkę, która tworzy się  w mojej głowie ale jakoś nie mogę się przełamać i ją wrzucić. Zobaczymy.

Życie

składa się z krótkich momentów. Kocham takie pozytywne momenciki, które sprawiają, że w danej chwili jestem piekielnie dobrze nastrojony. Ale jak robić żeby trwały dłużej albo pojawiały się częściej? Tego nie wiem ale nad tym pracuję.

Warriors Dance

Huj, dawno nie byłem tak wykurwiście zadowolony jak w tej chwili. Jebać, że Lublin, jebać, że zablokowali mi konto na Digu przez jakiegoś podstarzałego fraglesa. Jestem na dziennych. I to się liczy.

Mouse mouse mouse

Kupiłem sobie nową myszkę. Stara niestety nie wytrzymała dwóch lat intensywnej pracy. A szkoda bo byłem już przyzwyczajony do jej szybkiego trybu pracy.  Ale nowa mimo, że nie taka zajebista w działaniu to śliczna.

Tylko wyjebać

No cóż, konta na naszej-klasie i gronie zostały w tym momencie przezemnie usunięte. To początek akcji leczenia mojego uzależnienia od komputera i internetu. Na początek na odstrzał idą wszelkiej maści serwisy społecznościowe, ogólnie wszystko to co sprawiało, że siedzenie przy kompie trwało u mnie długiee godziny.

Stare dobre czasy.

“Hipisi w piwnicy u Cartmana”. Tak… Dokładnie tak wyglądaliśmy wczoraj w nocy. To był jeden z najlepszych wieczorów od dawna, totalne oderwanie od rzeczywistości ze starymi przyjaciółmi. A wszystko w rytmie… “Slums/Massive Attack” :P Teraz powrót do Lublina… I czekanie na powtórkę!

Eurowybory

Obywatelski obowiązek spełniony – głos w wyborach oddany. Mam nadzieję, że frekwencja będzie duża chociaż znając życie i nasze społeczeństo pewnie jest to nikła nadzieja. Ale może… Oby tylko zostali wybrani odpowiedni ludzie a nie ktoś pokroju starego Giertycha… Jeśli jeszcze nie głosowałeś a masz możliwość – idź! Chociażby dla samej frekwencji.

Relapse

Nowy Eminem jest w cipkę. Doktryny, passed!

Pobudka

Obudziłem się wyjrzałem za okno na szkołę świeci słońce… Chcę znów mieć 15 lat, niczym się nie martwić i być najszcześliwszym chłopakiem na ziemi. Tak chcę  a jak nie, to wszystko w pizdu…

Kult

Mam nadzieje, że nikt z postronnych nie miał aparatu kiedy biegłem nago przez Lublin. Ogólnie nie pamiętam jakie KULT grał na koncercie piosenki, taram się nie pamiętać złego miejsca gdzie wszyscy szli się odlać, pamiętam bieg przez ulice, wchodzenie na dach przystanku autobusowego, miłych policjantów którzy nic nie zrobili biegnącemu nago studentowi, ogólnie było grubo ah dobrze, że nie muiałem iść teraz na proektorium. Dobranoc