Życie
składa się z krótkich momentów. Kocham takie pozytywne momenciki, które sprawiają, że w danej chwili jestem piekielnie dobrze nastrojony. Ale jak robić żeby trwały dłużej albo pojawiały się częściej? Tego nie wiem ale nad tym pracuję.
składa się z krótkich momentów. Kocham takie pozytywne momenciki, które sprawiają, że w danej chwili jestem piekielnie dobrze nastrojony. Ale jak robić żeby trwały dłużej albo pojawiały się częściej? Tego nie wiem ale nad tym pracuję.
ile ja bym dała żeby te chwile kitóre tak cholernie uszczęsliwiają były chociaż gościem 3 razy w tyg u mnie a nie raz na miesiąc,ale z drugiej strony znając mnie gdybym miała ten czynnik uszczęsliwiający mnie na co dzień to pewnie szybko bym sie znudziła.bywa.nie wiem jak to u Ciebie Bartek jest.czytam dobrą ksiażke,warta uwagi Anthony de Mello „przebudzenie” tam pisze koleś o tym ze człowiek wmawia sobie ze jest szczęśliwy dzięki komuś w sumie to takie egoistyczne podejscie bo powinnismy raczej cieszyć sie z każdej byle jakiej najmniejszej błachostki i wszystko dosłownie wszystko byloby ok. szkoda ze czasami cięzko jest to zauważyć.
2009/07/21 at 12:53