Życie
składa się z krótkich momentów. Kocham takie pozytywne momenciki, które sprawiają, że w danej chwili jestem piekielnie dobrze nastrojony. Ale jak robić żeby trwały dłużej albo pojawiały się częściej? Tego nie wiem ale nad tym pracuję.
składa się z krótkich momentów. Kocham takie pozytywne momenciki, które sprawiają, że w danej chwili jestem piekielnie dobrze nastrojony. Ale jak robić żeby trwały dłużej albo pojawiały się częściej? Tego nie wiem ale nad tym pracuję.
Ten wpis został opublikowany poniedziałek, Lipiec 20th, 2009 o 14:06 w kategorii Miniblog, Prywatne i otagowany jako aga, kielce, momenty, przemyślenia. Moźesz podążać za odpowiedziami do tego wątku przez kanał RSS Możesz zostawić komenta, albo trackback.
No co... 2010/3/11 | 23:57:14
…przysnęło mi się trochę z tym moim “blogowaniem”. Zima przyszła, śnieg napierdalał, ja jak byłem smutnym panem wewnątrz duszy tak smutnym panem pozostałem bo moja pani o moja pani, nie ma mojej pani, i życie się kręci jak cukier przerabiany na watę w lato. Popsuły mi się słuchawki, ludzie o mnie zapominają, zacząłem czytywać poezję i oglądać ładne obrazki w kolorowej prasie, chyba od miesiąca próbuję się wybrać do fryzjera ale mi nie idzie bo nie mam swojego ulubionego, który by wiedział czy wiedziała pani jak mnie ostrzyc, tylko zawsze to tu to tam to poco mam iść jak tak naprawdę lubię moje długie włosy tylko mnie wkurzają jak trzeba je czesać, źle się ułożą a przecież ja mam jeszcze w miarę krótkie, o laski wam współczuję włosów do pasa, susz to codzień dobre sobie. Piję actimel mam dzięki niemu więcej 2x albo 3x albo 4x energii bo placebo działa jak procenty na wieczornej imprezie. Nie mogę już jeść pizzy bo mi się przejadła ale co ja innego mogę jeść, w KFC dzisiaj byłem to coś gówno straszne nie wiem jak ja to jadłem cały zeszły rok, popsuło się albo mają chore kurczaki; myślę o Hiszpanii właśnie bo ktoś złapał na to klimat, ale ogólnie to myślę o Afryce, 10000zł przyjmę na konto przelewem jako wsparcie w realizacji moich marzeń, szkoda, że nie umiem pracować bo bym zarobił, a może umiem tylko mi się nie chce przecież jestem leniwy jak nie mogę zacząć postanowionych sobie rzeczy, ale czy to, że czegoś nie mogę skończyć raz na zawsze to też oznaka lenia czy może tchórzostwa a może się nie da. Air – The Vagabong, polecam na dzisiaj. Dziękuję dobranoc. (0)
bo... 2010/1/29 | 00:37:49
…czasami zapominam o tym postanowieniu które wiele razy sobie ponawiałem i starałem wbić do głowy. I me myśli krążą po tematach dla mnie niedobrych i wspominam sobie, albo zastanawiam się, czy snuję wizję fantazji niemożliwej do zrealizowania i przecież ja to wiem. Tak długo… Cóż. (0)
Noszfak... 2010/1/15 | 13:41:00
…bo rzucasz palenie definitywnie rozstajesz się z nałogiem, idziesz sobie przez zimową lubelską uliczkę i właśnie rozmawiasz o tym ze znajomymi jakie to dobre jest nie palić bo się nie marnuje pieniążków a tu pach paczunia fajeczek leży pod klubem. No i se rzucasz… (1)
Siły dodaje WordPress
Grafika Graph Paper Press
Subskrybuj wpisy
Subskrybuj komenty
Cała zawartość © 2010 by ŚwiatCozziego
lu.
ile ja bym dała żeby te chwile kitóre tak cholernie uszczęsliwiają były chociaż gościem 3 razy w tyg u mnie a nie raz na miesiąc,ale z drugiej strony znając mnie gdybym miała ten czynnik uszczęsliwiający mnie na co dzień to pewnie szybko bym sie znudziła.bywa.nie wiem jak to u Ciebie Bartek jest.czytam dobrą ksiażke,warta uwagi Anthony de Mello “przebudzenie” tam pisze koleś o tym ze człowiek wmawia sobie ze jest szczęśliwy dzięki komuś w sumie to takie egoistyczne podejscie bo powinnismy raczej cieszyć sie z każdej byle jakiej najmniejszej błachostki i wszystko dosłownie wszystko byloby ok. szkoda ze czasami cięzko jest to zauważyć.
lip 21, 2009 @ 12:53