Miejsca
Ostatnio podróżowałem. Od wtorku mój umysł zabrał mnie w wiele miejsc. Byłem w przeszłości tej co już się wydarzyła, byłem w alternatywnej kiedy postąpiłem jakoś inaczej, byłem też w przyszłości widzianej przez pryzmat marzeń i też w takiej, która nie chcę, żeby przyszła. Realnej?
Trochę wcześniej chodziłem piechotą po całym Lublinie szukając miejsc trochę wyrwanych z kontekstu albo po prostu szukając czegoś ciekawego. Być może po prostu włóczyłem się po tym mieście nie mając nić innego do roboty ale każda możliwa wycieczka w poszukiwaniu sensu życia jest dobra. Widziałem małą afrykańską wioskę, wielkiego pająka o stalowych nogach i odwrócone wierze na dwóch szynach.
Czyją pomyłką był pająk i jak to się stało, że został tak wyhodowany a potem ktoś go porzucił nigdy się nie dowiem. Ale sprawa pająka kazała zastanowić się nad własnymi pomyłkami.
Późnym wieczorem a właściwie nocą już późną, nie wiem może to wczoraj było, stojąc na balkonie patrząc się w te bloki, mrugający na czerwono komin gdzieś daleko, nieliczne zmieniające się światła w oknach śpiewałem do siebie głodne kawałki, hity z dni kiedy wszystko mnie bawiło, a mój umysł przenosił mnie do przeszłości. Wspominki z bloga szpaka, tamte dni za tym też tęsknię.
Jestem daleko od tego wszystkiego tu-obok-zaraz-mnie i nie chcę do tego wracać.


Też uwielbiam zabrać aparat i wyruszyć na poszukiwanie co ciekawszych ujęć. W mieście co 2 metry jest coś wartego uwagi, można nawet codziennie obok tego nieświadomi przechodzić, ale dopiero jak się takich rzeczy szuka to idzie je odkryć. Świetne zdjęcia, pozdro
2009/05/31 at 21:57