wschód!

Nietonie, łikend jeszcze się nie skończył, ale już mogę powiedzieć, że był gruby. Pan Mróz oraz Dejwid.T przywieźli ze sobą z Krakowa pokłady braterstwa, które rozbudziły zdecydowanie moją chęć do imprezowania. I było. Co prawda nie wszyscy dopisali ale liczą się Ci co byli i kij w oko reszcie. Chciałbym przy okazji podziękować sklepowi dopalacze za otwarcie swojej filii w LbN.
Jak to mówią „braci się nie traci” a wy utwierdziliście mnie w tym przekonaniu. Przyjdzie pora przywitać KrK : )
PS Jeśli zginę to dlatego, że fotka do tej notki jest bez autoryzacji osoby na niej się znajdującej : <
Obczajasz, te 2 dni były wyjebane. Pozdro ziom, następnym razem w Krk=) i szczególne pozdro dla osoby, która nie udzieliła autoryzacji, obczajasz?;p
2008/11/10 at 17:13
przegiołeś.ale narazie ci nie wpierdole bo czekam na koncówke dexa.!
2008/11/10 at 17:34