I took a brain in another dimension

Bawiłem się lodem i puszczałem bańki.
Nie pytaj mnie jak jest bo Ci nie odpowiem. Zacząłem studiowanie, mam teraz indeksy na rękach patrzę sobie na plan zajęć, ależ jest lajt to coś zupełnie innego. Oczywiście, zapierdalanie zacznie się, już wiem z jakich egzaminów lekko nie będzie. Ale who cares, gdyby tak nie było to jaki sens byłby wszystkiego, impreza codziennie, ale poco?
Dobrze jest ok, wstaję codziennie około 9-10 w pustym mieszkaniu patrzę na nie swoje ściany, wchłaniam nie swój zapach, myję zęby niedobrą wodą a potem patrzę w okno z papierosem z myślą „czekałeś na to i masz korzystaj”.
Za bardzo się przejmuję. A chciałbym chciałbym…
Inaczej myślałem o tym wieczorze.


szpaq
miałeś chamie złoty róg…;)
paź 05, 2008 @ 12:08