zaraz będzie ciemno
Buro, szaro i ponuro. Brakuje mi zimy. Tej takiej prawdziwej, pełnej śniegu skrzypiącego pod grubymi butami, mrozu malującego wzorki na szybach, wszechobecnej bieli, tego, że wtedy wszystko takie czyste. Dni są krótkie tak samo, tylko, że całe dnie są takie bez wyrazu. Brzydko.
Cały czas borykam się z moim lenistwem. Mam parę rzeczy do zrobienia, które obiecuję sobie zrobić od naprawdę, naprawdę długiego czasu ale ich nie robię bo wolę się poobijać NIC nie robiąc. A czas ucieka. Nie chcę obudzić się przed maturą z poczuciem zmarnowania czasu… Walka. Kiedy walczysz z samym sobą jest cholernie trudno.
Dwie większe imprezy się szykują. Sylwester i studniówka. Jeszcze nie wiem jak sylwestra spędzę ale wiem napewno, że będzie lepszy od poprzedniego. Nie to abym rok temu bawił się źle. Lecz teraz nie mam już w głowie całego burdelu jaki niszczył mnie od środka w zeszłym roku. Wiem też, że będzie obok mnie kilka osób na których mi zależy. I to się liczy. O sylwestrze nie myślę tak intensywnie jak o studniówce. Oj, powinno być ciekawie. Najbardziej się chyba cieszę z tego kto będzie mi podczas tej jedynej imprezy towarzyszył. Oby było dobrze…
Wczoraj przez chwilę pomyślałem sobie: „a może by zmienić tego bloga, może wystrój jego taki jaki jest do niczego się już nie nadaje? Mam czysto w głowie, mam radość w głowie a tutaj jest smutno…”. Ale chyba jednak nie. Blog to zawsze była taka odskocznia, takie miejsce spokojne, troszkę inne niż wszystko dookoła mnie, bo to co było na blogu, czy tym czy innym zawsze było gdzieś ze środka. Zobaczymy… W końcu organizacja Vegepic’a i wszystkich jego pod serwisów to jedna z tych zaplanowanych rzeczy za które od dłuugiego czasu nie mogę się zabrać…
owszem walka z samym sobą jest bardzo ciężka, ale gdy już się przezwyciężysz to czujesz radość… no przynajmniej ja tak mam choć lenistwo to nadal za silny przeciwnik jak dla mnie! aczkolwiek z lękami radzę sobie bez problemy, czy też walka z mroczną stroną mojej diabelskiej osobowości nie idzie wcale aż tak źle! pogoda: gdyby nie błoto… Studniówka: tak jak mówiłam, najwcześniej tam się spotkamy, może przyniosę Ci bransoletkę(?) :P, fajna impreza spędzona z fajnymi ludźmi [ no pomijając jednego Bardzo Złego Człowieka (wygrałam ze złą stroną mojej osobowości)]… sylwester: żadnych planów jak na razie… blog: rzeczywiście dość mroczny i złowieszczy, a odnośnie zmiany to to wszystko zależy jaki jest kolor Twojego szczęścia (moje szczęście jest zielone)!
2007/12/11 at 18:43