powolutku
Powolutku staram się wdrożyć w system intensywnej nauki do matury przy jednoczesnym nie ograniczaniu zbytnio swoich przyjemności. Zostałem wyjebany przez korepetytora z zajęć już definitywnie. Lekka jazda z kochanymi rodzicami ale tak naprawdę uczucie wielkiej ulgi, że wreszcie nie będę już co tydzień spotykał się z tym debilem i słucham jak mi jeździ. Krok do przodu. Muszę tylko pamiętać, że jak sam się nie zmobilizuję teraz do zakuwania historii to klops z wszelkimi planami na przyszłość.
Kupiłem sobie książkę – „Operacja Dzień Wskrzeszenia” Andrzeja Pilipiuka. „Wchłonąłem” ją w dwa dni. Świetna, jedna z książek na podstawie której napiszę swoją prezentację maturalną.
Inną z ciekawych rzeczy jaka pojawiła się na mojej półce to pierwszy i drugi sezon „Włatców móch” na DVD. Wcześniej nie miałem okazji obejrzeć wszystkich odcinków w przyzwoitej jakości teraz mam ;P Jeden minus jest taki, że nie potrafię w niedzielę nie obejrzeć najnowszego odcinka w telewizji. Bywa.
Szpaq pojechał. Czuję dziwną pustkę. Niby jeszcze paru kumpli na osiedlu zostało ale to nie to samo. Kurwa, brakuje mi tego niedzielnego siedzenia u Ciebie. A jak sobie przypomnę nasze funiaste wakacje… Do tej takiej nostalgii dołączyła się jeszcze jesienna pogoda co w ogóle zwiastuje pogorszeniem się mojego nastroju. Kawa i radzimy sobie…
Mam nadzieję, że ktoś mnie dziś wyciągnie wieczorem na papierosa. Oby pewnej dziewczyny nie odwiedziła koleżanka i znalazła dla mnie czas :P
kozuchu, ty pakuj manatki i wpadaj do mnie! miasto jest wyjebane pod niebiosa i znalazłem knajpę, która nazywa się… Bunkier:D
a to znaczy, że musimy się tam wybrać:D
2007/10/06 at 16:11
heh no to powodzenia :D palenie jest jak wódka – zbliża niektóre kręgi! wreszcie dziś pożeglowałam w regatkach! stary żałuj, że jesteś chory! najlepsze lekarstwo na wszytsko! banan na pyszczku i jedzemy! jedno z największych szczęść świata! :D
2007/10/06 at 20:13