autobus.
Przygnębiające jest to miasto w taką jesienną pogodę, późnym wieczorem gdy pada deszcz. Lubię ale przygnębia.
Wracałem wczoraj właśnie tak puźno autobusem. Wreszcie jeżdzą normalnie. Kto nie wie – strajk w Kielcach mieliśmy. Połowa sierpnia pod znakiem braku normalnych autobusów i wszelakich patologii z tego wynikających. Kierowcy strajkowali, domagali się większych płac. W sumie to logiczne. Mężczyzna (bo nie widziałem kierowcy kobiety) to zazwyczaj głowa rodziny i na jego barkach leży zadanie zarobienia na wszystkie bieżące i przyszłe potrzeby domowników. A kierowca? Ile on zarabia? Strzelam 1500-2000 brutto? Dużo? Mało. Podwyżka byłaby wskazana. Tylko skąd? Stare kieleckie autobusy, niektóre grubo ponad 20 letnie. Nie wymieniane bo niema za co. Te stare też nie remontowane. Bo niema za co. Bilety w cenie tej samej (była podwyżka o 5 gr. związana z tym, że benzyna podrożała) a ludzie i tak często nie kasują tych biletów. No to skąd mają być te pieniądze na podwyżki? Sytuacja patowa i w gruncie rzeczy smutna. Bo Ci ludzie zasługują na większe pieniądze… Jechałem wczoraj autobusem późną porą. Nie miałem biletu, chciałem kupić ale drobnych też nie miałem. Kierowca mi wydał ale bez złotówki. Specjalnie? Nie specjalnie? Nie wiem. Zły nie byłem…
Jesień przyszła bo robię sobie herbatę z sokiem malinowym. Nigdy nie piję jej wcześniej, dopiero kiedy naprawdę czuję w kościach i na duszy, że jesień przyszła i zagościła się na dobre.
Magda ma problem, ja też mam problem, Ty ejj, taka napuchnięta głowa jak guma balonowa…
[youtube]9KWgcpsVzVY[/youtube]
Oj chciałbym tak.
mnie brakuje złotej jesieni i przede wszystkim MGŁY, którą wprost uwielbiam… spacerów na pola za moim domem, zbierniem jesiennych kwiatów, otulania się ciepłym jesiennym słonkiem, zbierania liści, mojego ulubionego zajęcia jesiennego – niszczenia pracy pań sprzątaczek ulicznych i rzucania się w zgrabione kupy liści, ciepła tam na górze, w chmurach, pięknych widoków z tych 1200m… Co do autobusów to to był istny koszmar w szczególności w porach popołudniowych kiedy do autobusus ustwiała się kolejka dwa razy dłuższa niż on sam zarówno do przedniego jak i do tylnego wejścia… Jesień zazwyczaj to moja ulubiona pora roku… przyroda jest moim zdaniem najpiękniejsza, niebo jest niesamowite, mam powera po wakacjach, wspaniałe wsponienia i świetnych nowych znajomych…. lecz nie tym razem… ;(
2007/09/11 at 17:59
No tak, z tymi autobusami była masakra, dzięki Bogu nie musiałam nimi zbyt dużo jeździć ;P
Fisz – podoba mi się, muszę przesłuchać wiecej
2007/09/29 at 17:45
A mi brakuje wakacji :P, ale tak na serio to jesień spoko pora tylko w lesie jest ślisko na liściach i łatwo można zaliczyć glebę. A niedługo też mi przyjdzie załamka bo szkoła II LO xD nauka i takie tam ale jakoś to będzie =] chyba =[
2007/10/01 at 22:10