gdzie.ja.jestem.?
„Patrzyłam w niebo. Zaczęłam patrzeć jeszcze przed brzaskiem i wpatrywałam się zafascynowana, jak ze smolistej czerni powstaje przepiękny błękit, przechodzący przez nieskończoną ilość kolorów…
A otem nagle… Błekit nieba spadł…
Albo… To moje ciało eksplodowało i rozprysło się tysiącem kawałków. A serce samotnie wzbijało się w górę wciąż przyśpieszając…
Tak się czułam!
Przestałam być sobą. Zjednoczyłam się z „błękitem nieba” i rozlałam się po całym świecie…!
To było zaledwie kilka sekund… A może kilka godzin…? Nie wiem… Było to bardzo dziwne, niesamowite doznanie…
Teraz już rozumiem. Do tej pory spotkałam przeróżnych ludzi, było wiele nierozwiązywalnych równań. Przeżyłam wiele chwil głębokiego smutku… ale… wiem, że wszystko ma na tym świecie jakiś cel.
I niema nikogo kto by umarł.”
Alita
Spoglądam w niebo i nie wiem gdzie jestem…
Są trzy wymiary , tak mi się zdaje, które moge uwzględnić,pierwszy to rzeczywistość ochlapana krwią i uryną, drugi to błoga lewitacja połączona ze zrozumieniem zajebiste olśnienie, trzeci to nicość w której jesteś nikim, gdzie nie gubisz się w myslach a płeć nie jest ważna.Jak cudownie byłoby być nikim – chętnie wybrałabym trzeci wymiar.Nie że uciekam czy mam depresje nie mam też minimalistycznych mysli niech nikt mnie nie ocenia , po prostu bycie nieocenionym jest świeże jak sałata i chętnie na to bym przystała, cel? sens? to wytwór 6 miliardów ludzi wytwór dzieki któremu łatwiej zyć.Wszystko co jest wokół mnie , ciebie, to to ,czym chcesz by świat był
2007/04/07 at 19:48
choc nie zdajesz sobie z tego nawet sprawy
2007/04/07 at 19:51